Blokada

00:15
3.03.2019

Dzis schiza na maksa. Nie wpuscilem sasiadki, bo wmowilem sobie, ze przychodzi do mnie, nagrywa rozmowy a potem smieja sie ze mnie (ona i jej przyjaciel zębowej wrozki). Byla 4 razy. Dlugo dobijala sie do drzwi. Byla pewna, ze jestem? Ze nie mam swojego zycia? Nie dalem rady otworzyc. Napisala mi kilka emsow, pytala gdzie jestem i kiedy bede. Nie odpisalem. Za pierwszym razem dzwonila chyba spod drzwi, a ja nie mialem wyciszonego telefonu. Wcale sie nie domyslila, ze jestem i nie otwieram. Domyslila sie? Nie domyslila? Co sobie pomyslala? Jak zinterpretowala to ze nie chce jej wpuscic? A moze sie nie kapnela? Moze pomyslala ze imprezuje z…no z kimstam. Moze sie marywila? Moze sie nudzila? Moze chciała nagrac jak wkreca jakiegos aliena, ktory slini sie na jej widok? A moze chciala spedzic ze mna czas bo mnie lubi? Moze chce ze mna byc ale sie boi? Moze ten dentysta jest jakims zjebem i wcale nie jest z nim fajnie?

Schizowalem. Zgaszone swiatla, potem wyciszony telefon. Lezalem w lozku i snulem domysly. Wszystko wydawalo mi sie prawdziwe. Przez te kilka godzin noenawidzilem ludzi. Jej, siebie, swoich domnieman, obaw i lekow. Potem wzialem tabsa, potem drugiego i usnalem. Wstalem przed chwila. Jakbym wyrwal sie z jakiegos obledu. Co ja jej teraz powiem? Jak wytlumacze swoje glupie zachowanie? ” Hej, sorry, ze cie nie wpuscilem 4 razy, ignorowalem telefony i smsy, ale mi odjebalo. Upieprzylem sobie cos w glowie i na kilka godzin przestalem Cie lubic. Ale znowu lubie. Juz mozesz przyjsc bo po lekach mi przeszlo. „. Sexy, męskie i w ogole dentysta moze sie schowac”. Nie wiem co bede robil w nocy. Pewnie cos obejrze i nadrobie braki w czytaniu „spowiedzi” innych.

Myslalem tez o tej stronie. Czy mi to pisanie cos daje, czy nie daje. Mysle ze tak, bo czuje sie bardziej ogarniety i moze nie taki samotny? No i faktycznie latwiej isc z takim gotowcem na psycho. Ale czy to normalne, ze tak wciagam sie w zycie innych? Ze przywiazuje do ludzi, o ktorych wiem o wiele wiecej niz ich blisxy a wlasciwie ich nie znam. Nigdy nigdzie nie przynalezalem. A teraz mysle ze przynaleze tutaj i mi to daje jakis rodzaj spokoju i bezpieczenstwa. Pieprze trzy po trzy.

Podsumowanie jest takie, ze musze cos ze soba zrobic. Nie chce czekac az cos sie zmieni. Chce byc inicjatorem zmian. Ide ogladac. I zjem stara chinszczyzne.

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Bridget

Nie mów jej jak przyjdzie, że miałeś zły dzień, ale powiedz, że Ciebie po prostu nie było w domu i nie miałeś ze sobą telefonu. Nie mów jej o swoim złym dniu, zachowaj to dla siebie.

Pomazanakartka

Każdy może mieć taki słabszy moment, że chce się odizolowac, świat go przytłacza i to jest ok. Pozwól sobie robić to na co masz ochotę i co czujesz za właściwe dla danego momentu. To jest bycie fair wobec siebie, i każdy na to zasługuje. Nie potrzebnie szukasz w sobie winy.
Nie wstydz się tego, sąsiadce możesz powiedzieć, że po prostu potrzebowałes chwili dla siebie i już 🙂
Trzymaj się!

parszywiec

Dokladnie

MindtheGap

Ale się dobijała! Ciekawe dlaczego?

MindtheGap

„Przyjaciel zębowej wróżki” 🤣🤣🤣 Brawo Ty!