Brak faceta doskwiera mocno

11:15
14.05.2019

Juz nawet nie chodzi o to zeby ktos Cie porzadał, spojrzał na Ciebie jak na kobietę…nie o seks, nie o wsparcie psychiczne.  Chodzi o czysto praktyczne sprawy. Zawieźć dzieci, przywieźć dzieci, odrobic lekcje, dopilnować wszystkiego, naprawić pieprzony samochód, wnieść do domu nową szafkę (bo kurierowi podobno nie płacą za wnoszwnie), naprawić gniazdko, wywiercić dziurę… Wczoraj wiercilam , bo obluzowała sie półka. Staję się mężczyzną 🙂 Za rok jak tak dalej pojdzie wyrośnie mi zarost i będę bardziej meska niz moj były 😄Jestem zmęczona. Nie sądziłam, ze kobiecie samotnie wychowujacej dzieci moze być aż tak ciężko. Mąż przestał nalegać na kontakt z córkami, a one nadal sa obrażonr i zacietrzewione. Niestety nie umiem ich do tego przekonać, nawet nie chcę. Wystarczajaco dużo zrobiłam probujac nie wyrazac przy nich zdania na temat tego egoistycznego fiutka.

Nie byłabym uczciwa, gdybym nie wspomniala, że zalet tego stanu jest masa. Moge być sobą, nie liczyć się ze zdaniem gbura, ktory wszystko utrudnia i cały jest na „nie”.

W moim życiu pojawiła sie nowa osoba. Przypadkowo wpadłam kilka dni temu na kuzynke, ktorej nie widziałam z 20 lat. Wrociła z Norwegii i odezwała sie do mnie na fb. Spotkałysmy sie na kawie, potem przyszła na drinka. Gada nam się świetnie i mamy podobne problemy. Ona ma syna i też jest po rozwodzie. Rozmawiamy codziwnnie, widzimy sie kilka razy w tygodniu. Ta znajomość dodaje mi optymizmu.

Chciałabym już byc rozwódką i miec to wszystko za sobą.

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Zapewniam, że milion razy lepiej jest być samą, niż samotną w byle jakim małżeństwie czy związku. Ja myslę o sobie jako kobiecie, która „nie ma nikogo”, mimo, że przecież mam męża. Szkoda, że na zewnątrz jestem po prostu mężatką i tyle (czyli status: „zajęta”). Nikt się nawet ze mną nie umówi, a jeśli ja przejmę inicjatywę, to popatrzy z niesmakiem. Co najwyżej mogłabym mieć szansę na potajemny seks z kimś z neta, jak się postaram. Masz fajnie, mówię Ci, ja zazdroszczę !!!

Bridget

Fajnie, że odkrywasz plusy bycia samej ze sobą i nie smucisz się już tak bardzo. Stajesz na nogi widzę… czytając Twój wpis. Samej jest ciężko ale dajemy, my-kobiety radę. Wiem coś o tym ;). Pozdrawiam 🙂

MindtheGap

Czuję, że będzie dobrze, ale daj sobie czas. Jesteś energiczna i fajna babka, dasz radę, a i facet się znajdzie.