21:30
6.06.2019
W sumie sama nie wiem, czy jest jakiś większy sens rozdrapywania tego, co mnie spotkało, jakie to zrodziło konsekwencje, czy wpływa to na mnie dalej. Czasem myślę o sobie, ot tak, widząc narzeczonego obejmowanego przez swojego tatę, słysząc od kuzynki, że była z mamą na zakupach, zastanawiam się, co zrobiłam nie tak. Dlaczego mama mnie nie kochała? Dlaczego piła i wyzywała trzynastoletnie dziecko? Dlaczego musiałam nagą zakrywac szlafrokiem i ciągnąć do jej pokoju? Dlaczego tata policjant nigdy nie powiedział jej "nie traktuj tak mojej córki"? Dlaczego nie...

13:05
2.05.2019
Jest długi weekend, a ja siedzę w pracy. W biurze cicho, jakby ci, co się ostali, spali równie smacznie jak ci, którzy wybrali nie przychodzić. Cicho, spokojnie. Idealny moment, żeby coś napisać. Narzekam czasami na swoją pracę -głównie dlatego, że jestem mocno wystawiona na kontakt z mnóstwem bardziej i mniej obcych ludzi. Nie lubię tego. Nie lubię ludzi. Najchętniej miałabym swój własny gabinet, który dzieliłabym maksymalnie z paroma osobami. Na ten luksus jednak nie mogę sobie pozwolić, ponieważ pracuję na recepcji, a recepcja właśnie od tego jest - od...

08:18
30.04.2019
Zacznę od początku tak będzie mi łatwiej. Opiszę po krótce moje zycie. Od dziecka byłam osobą cichą która wolała dbać o innych niż siebie. Mając 7 lat moja mama poroniła, do tej pory mam przed oczami gdy mój ojciec mi to mówił a ja byłam cała zapłakana..bardzo mocno to przeżyłam od tamtego momentu byłam bardzo opiekuńcza dla rodzeństawa ( jestem najstarsza) czułam sie winna tego ze nie ma ze mną brata. W szkole byłam wycofana raczej zawsze na uboczu klasy. Rówieśnicy wykorzystywali to ze jestem spokojna i zaczeło sie dokuczanie . W gimnazjum było w miare...

13:21
20.02.2019
Każdy zna chyba taką historię. Trochę jak z filmu czy książki. On i ona. Po trudnych doświadczeniach, spotykają się z przypadku gdzieś w internecie. Szybko łapią dobry kontakt, jakby zali się od lat. To zbyt oklepane, to by już nie przeszło nawet w najtańszej komedii romantycznej. No to co by tu dodać? O! Mieszkają bardzo daleko od siebie, praktycznie ponad pół kraju. Jeszcze coś! Różnica wieku 6 lat. Niby społecznie akceptowana, ale raczej nie jest ułatwieniem. No i bym zapomniał, surowi rodzice dziewczyny kontrolujący ją na każdym kroku 🙂 Mi się to...

21:00
15.02.2019
Dobrze dobrane leki, udana terapia i nowa nadzieja. Było dobrze, byłem z siebie dumny. Na nowo uwierzyłem, że jestem wartościowym człowiekiem. Kompleksy odeszły w dal... Ktoś kto nie wie co to osobowość unikająca może takie coś dziwić, ale dla mnie to było coś... Wróciłem na Fb, dodałem nawet kilka! swoich zdjęć. Wróciłem do żywych! Wcześniej nie chciałem patrzeć na rówieśników, ich sukcesy, związki. Zazdrościłem... A ja? Motałem się z jednej pracy do drugiej. Zawsze sam. Nie chciałem by ktoś o mnie pytał. Studia skończyłem, ale zaocznie. Niby mam...

14:38
14.02.2019
Duży stres, 8 osób + 2 psychoterapeutów. Grupa otwarta, czyli każdy zaczyna i kończy w innym terminie. Pierwszy miesiąc był bardzo trudny, niewiele się odzywałem. Opowiedzenie swojego życiorysu, czy słuchanie mało przyjemnych historii z życia pozostałych członków grupy męczyło mnie strasznie. Po dwóch sesjach po 1,5h czułem się wykończony psychicznie. Ból głowy i milion myśli na minutę... Z czasem było coraz lepiej, w grupie panowała niezwykle przyjazna atmosfera, nikt nikogo nie oceniał, każdy starał się sobie pomóc. Czułem się pewniej i zacząłem...

10:50
13.02.2019
Stało się. Telefon i umówienie wizyty u psychiatry na jutro. Byłem w szoku. Myślałem, że to wszystko potrwa znacznie dłużej... Dziś z perspektywy czasu bardzo się z tego cieszę. Nie miałem zbyt dużo czasu na szukanie wymówek i wieczne odkładanie na potem. Bardzo się stresowałem czy zostanę dobrze zrozumiany, czy ktoś faktycznie zechce mi pomóc. Na szczęście trafiłem dobrze, dużo pytań i poczucie, że jestem traktowany poważnie. Ciężko było opowiadać o sobie komuś kogo widzisz pierwszy raz w życiu. Zacisnąłem zęby bo wiem, że ukrywając pewne sprawy...

19:53
11.02.2019
Rok 2018 to dla mnie rok walki, o siebie, swoje marzenia i całe życie... Było źle, zostałem sam. Część kolegów się odwróciła, zapomnieli o mnie szybko. Reszty ja się pozbyłem. Ciężko było słuchać ich sukcesów, kiedy samemu ponosiło się ciągłe porażki. Czułem się źle, ciągle się stresowałem, miałem do siebie o coś pretensje, martwiłem się o przyszłość i ciągle porównywałem się z innymi. Zazdrościłem im wyglądu, przyjaciół czy dziewczyn.  Złapałem konkretnego doła. W końcu nerwy nie wytrzymały i dostałem ataku paniki... Ciężkie...

13:57
4.02.2019
Mam 27 lat, ukończyłam studia magisterskie, i niestety od tamtego czasu minęło już prawie 3 lata a ja nie potrafię się zmobilizować aby podjąć pracę zawodową.... Boję się prawdziwej dorosłości, samodzielności, całkowitej niezależności a jednocześnie o tym marzę. Na początku twierdziłam, że przecież nie po to kończyłam studia, żeby teraz iść na przysłowiową "kasę do biedronki" i się tam poniżać, podczas gdy moje koleżanki mają super pracę zgodą ze swoim wykształceniem, robią karierę i sobie po prostu korzystają życia. A ja utknęłam. I to na...

23:31
27.12.2018
Z wesołej dziewczyny, która nigdy nie pozostawała w tyle stałam się dzikuską. Stroniłam od ludzi, mało mówiłam, ubierałam się w ciuchy, które nie pozwalały odróżnić, czy jestem chłopakiem, czy dziewczyną. Uczyłam się, czytałam ogromne ilości książek, oglądałam stare filmy, grałam na komputerze w simsy i myślałam. Głowa puchła mi od myśli. Obwiniałam się za sytuację do której doszło. A gdybym nie była tak wredna? Jeśli nie wyśmiewałabym tego chorego chłopaka może nie chciałby odwetu? Gdybym stanęła w jego obronie? Nie wiem. Równocześnie czułam...