21:57
13.12.2018
Po tym, co zrobił mi Ślimak nienawidziłam jeździć na wieś. Kiedy już byłam u dziadków całymi dniami oglądałam telewizję lub czytałam. Nie wychodziłam do dzieci. Bałam się i wstydziłam. Wakacje od tego czasu były dla mnie traumą. Czekałam na wrzesień. Rodzice ani dziadkowie niczego się nie domyślili. Wszyscy byli dumni ze swojej oczytanej i nad wyraz spokojnej wnusi i córki. A ja się męczyłam. Kiedy dostałam zapalenia pochwy próbowałam  jakoś powiedzieć to mamie, ale kiedy chciała zabrać mnie do ginekologa od razu powiedziałam jej, że mi przeszło....

23:31
11.12.2018
Nawet nie wiem, czy to prawda. Wszystko widzę jak przez mgłę i ledwo pamiętam. Zostały mi takie malutkie szczegóły, które nie były istotne dla całej sytuacji, a nie pamiętam dokładnej daty. Miałam chyba z 13 lat. Jeździłam do babci na wieś w każde wakacje. Uwielbiałam to. Chodziłam łapać małe żabki do strumyka, zrywałam truskawki ze szklarni, sama chodziłam do lasu. Nikt mnie nie pilnował, nie było w ludziach takiej świadomości jak dziś. Przychodziłam kiedy chciała, wychodziłam czasem w piżamie. Brałam bułkę do ręki, w biegu piłam ciepłe mleko prosto od...

23:13
11.12.2018
Jako jedyne dziecko czułam się kochana. Potem jako nastolatka odsunęłam się od rodziców. Byli tacy niemodni, obciachowi, natarczywi i nadopiekuńczy. Matka zawsze miała dużą nadwagę, nigdy się nie malowała. To, że pracowała w kuratorium zawsze sprawiało, że myślałam, że mogę więcej, że mama załatwi, że zrobi za mnie. Zawsze robiła. Byłam oczkiem w głowie. Pomogła mi dostać się do świetnej szkoły. Sama nie dałabym rady. Problemy zaczęły się, kiedy ojciec zaczął zdradzać matkę. Robił to praktycznie na moich i jej oczach, a potem zaprzeczał. Nie chce mi...

22:27
22.11.2018
Kiedyś zdradziłam mojego męża. Dlaczego? Bo ma zamiłowanie do lodów. Nie przepadam za lodami. Zenek nie oferował lodów, za to czułam się przy nim jak modelka z playboya. Był brzydki jak noc, gruby jak paczek, miał małego ptaszka, ale potrafił pieścić mnie i zajmować się mną tak, jak mój mąż nie umiał. I nie chciał. NIGDY. Przelotny romans nie zakończył się dobrze. Straciłam klienta (tak, ubezpieczałam całą jego rodzinę, jego mieszkanie, samochód itp) i czułam się jak zwykła szmata. A poszło o gumkę. Tak, bez było dla mnie zbyt obrzydliwe. Obraził się....

18:20
30.10.2018
Jako mala dziewczynka myslalam ze bede leczyc pieski i kotki. Nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo okolicznosci, rodzina, to skad sie pochodzi ma wplyw na to, kim bedzie sie w przyszlosci. Z takim startem miglam byc najwyzej sprzataczka w klinice wetwrynaryjnej. Matka zawsze chlała, ojciec szlajal sie i w domu bywal malo. Jako dziecko napatrzylan sie chyba na wszystko. Sex grupowy, bojki gdzie lala sie krew, przemoc psychiczna fizyczna seksualna ekonomiczna i jakakolwiek mozna sobie wymyslic. To, co widzialam...do czego zdolny jest czlowiek napawa mnie lekiem. Czy ludzie wsrod ktorych...

20:46
10.10.2018
Zawsze była traktowana lepiej. Ja dostawałam od matki w gębę, kiedy pysknęłam lub zachowałam się niezgodnie z jej oczekiwaniami. Ojciec nie reagował na tę niesprawiedliwość. Siostra była zadowolona. Podobna do mamy, była jej oczkiem w głowie. I jest nadal. Niesprawiedliwe traktowanie jest u nas normą, dlatego nie cierpię i matki i siostry. Obie są siebie warte. Pamiętam jak kiedyś niechcący ubrudziłam jej sukienkę przed wigilią. Obie płakały, a potem cały czas się na mnie wydzierały. Wypominały mi to cały wieczór i zrobiły rodzinna tragedie z brudnej kiecki....

11:17
9.10.2018
Czy ja byłam winna? Czy moja mama poczuła się przeze mnie zdradzona? Czy mogłam ubierać się inaczej? Nie udawać, że śpiewam Madonnę, nie naśladować jej ruchów? Może do rozstania rodziców też się jakoś przyczyniłam? Byłam niedobra i kiedy było mi wygodnie obierałam jedną ze stron, przyznawałam rację tacie lub mamie, kiedy mieszali mnie do tych kłótni. Nie lubiłam tego, ale było mi wygodnie, bo dostawałam wtedy co chciałam. Wykorzystywałam to, że się kłócą i poróżniałam ich. Często. Nie wierzę, że to wszystko było zbiegiem...

21:27
3.10.2018
Przeszłość trzeba podobno zostawić za sobą.  Na przeszłość nie mamy wpływu. Tak jak nie mamy wpływu na myśli innych, na to jak nas odbierają. Każdy jest inny, każdy lubi inne osoby, każdemu podoba się co innego. Niby proste, ogólne prawdy. A jednak trudno jest tak zupełnie się od przeszłości odciąć. Nagle wychodzi, nie wiadomo skąd. Najpierw jest jedna myśl, jakieś wspomnienie, bo coś nam się przypomniało, bo to ta restauracja w której byliśmy, bo kiedyś byłam tak zakochana jak ta para którą mijam....potem tej myśli się uczepiam, tworzę obrazy,...

00:36
19.09.2018
Chociaż od tamtego wieczoru minął już rok, to regularnie, co kilka dni, przypomina mi się pewna zabawna sytuacja, w mojej głowie brzmiąca niezwykle dramatycznie. Lekko słaniając się na nogach, pod wpływem co najmniej dwóch rodzajów alkoholu i dwóch innych używek, w akcie szczerej, rozdzierającej moje młode serduszko desperacji, wyjęczałam do lekarza zdrowia psychicznego: - Chcę być dobra! A on zaśmiał się krótko, ale szczerze, i od niechcenia przeciągnął palcami po moim ramieniu albo może szyi, a może brzuchu. - Ale nie jesteś.   Jebał ich...

10:13
15.09.2018
Nie wytrzymałem długo. Przytoczyłem wszystkie podejrzane sytuacje i stwierdziłem, że K ma się wyprowadzić. Była zaskoczona, płakała. Najpierw do niczego się nie przyznawała, potem poddała się, prosiła, zebym wybaczył. Nie chciałem wybaczać. Pamiętam, ze kiedy płakała wybuchłem śmiechem. Było mi przykro, źle, czułem się skrzywdzony i oszukany, a jednocześnie cała sytuacja wydała mi się tak irracjonalna i chora, że nie mogłem się powstryzmać. Zrobiła mi 2 razy to samo.Czy miała wyrzuty? Załowała? Na pewno żałowała, że została "rozpracowana"... To...