15:26
5.06.2018
Nie wiem , czy to jeszcze  dzieciństwo, czy juz młodosć. Cięzko mi było wybrać kategorię. Powiedzmy, że młodość. Pojechaliśmy z rodzicami na działkę. Rodzice budowali tam dom, więc było to miejsce do którego udawaliśmy się całą rodziną dość często. Ja tego nie cierpiałam. Nudziłam się tam, nikt nie zwracał na mnie uwagi, bo rodzice zajęci byli zazwyczaj swoimi znajomymi. Ja byłam wiecznie ignorowana. Cała uwaga rodziny skupiała się głównie na mojej młodszej o 7 lat siostrze. Marysia była ładniejsza, zabawniejsza, bardziej przebojowa no i przede...

22:12
28.05.2018
Pamiętam, że kiedyś będąc małą dziewczynką wybierałyśmy się gdzieś z mamą. Ubrana zostałam w najmodniejsze ciuchy. Mama przywiozła mi je z Turcji. Dżinsowa falbaniasto-brokatowa spódnica z koła w komplecie z kamizelką. Czułam się śliczna. Tak śliczna, że nie chciałam niczym tego zepsuć. Bałam się dotknąć czegokolwiek (nawet nie chciałam złapać za klamkę i otworzyć drzwi), aby dalej wyglądać dobrze i przypadkiem się nie ubrudzić, nie przenieść jakiegoś niewidzialnego (którego obecności tylko ja byłabym świadoma) brudu na siebie. Obawiałam się,...

15:54
28.05.2018
Szedłem sobie ulicą i myślałem, że każdy się ze mnie śmieje. Byłem pewien, że dziewczyny patrzące w moją stronę i szepczące sobie coś do ucha gadają o mnie. Miałem wtedy ochotę zapaść się pod ziemię.  Byłem pewny, że śmiały się z tego jak wyglądam. Z moich za dużych ust ustawionych na stałe w dziubek, moich krzaczastych brwi i rzęs jak u lalki. Może nawet mnie znały i obgadywały tez moje głupie zachowanie? Całe mój okres nauki w liceum to była porażka. Jako jedyny nie poszedłem na studniówkę. Jako jedyny nie miałem przyjaciół. Jako jedyny...

16:07
25.05.2018
Mama leżała w szpitalu. Podobno była bardzo chora. Gdy poszłam ja odwiedzić z jej rąk wystawały dziwne rurki i podłączona była do jakichś urządzeń. Wyglądała na smutna. Czas, gdy mama chorowała spędziłam z tatą w domu. Miałam może 6 lat. Siedzieliśmy na podłodze i bawiliśmy się zabawkami. Miała miejsce dziwna sytuacja, której zupełnie nie zrozumiałam, ale przez którą byłam zła na swojego ojca i poczułam do niego nienawiść. Przyszła sąsiadka, która mieszkała obok. Miała może 19-20lat. Usiadła w szlafroku obok nas, a tata pocałował ją w czoło. Mama...

18:27
24.05.2018
Kiedy byłam dzieckiem, przeżyłam tak wiele irracjonalnych sytuacji, że przez jakiś czas nie wiedziałam, czy te rzeczy przydarzyły mi się naprawdę. W ogóle w moim życiu miało miejsce tak dużo chwil, które potem mój umysł negował i kazał myśleć o nich, że sie nie wydarzyły. Ale nauczyłam się to odróżniać, a raczej dopuściłam do siebie, że niestety żadna z tych rzeczy nie była zmyślona.  Tak działa moja dziwna głowa. Najłatwiej byłoby jej wierzyć, że coś co boli nie jest prawdą.Z dzieciństwa pamiętam taką sytuację, która byc może wpłynęła jakoś...

21:40
18.05.2018
Zazwyczaj spałam razem z mamą z łóżku. Mieliśmy bardzo małe mieszkanie. Duży pokój z małą wnęką w której stała wersalka. Nie lubiłam tam spać, więc często zamieniałam się z tata. Tata szedł do wnęki , ja do mamy do dużego łóżka. Pewnej nocy obudziłam się zapłakana. Miałam około 5-6 lat. Pamiętam ciemny pokój, wysoką półkę obok drzwi. Byłam pewna, że widzę tam wielkiego, dotykającego rogami sufitu diabła, który coś do mnie mówi. Przerażona obudziłam mamę. Powiedziała mi coś w stylu "też go widzę, nakryj się kołdrą wszytko będzie dobrze"....

13:41
18.05.2018
Poszłam. Biłam się z tym 2 tygodnie. Stwierdziłam, że jak przez 2 tg uda mi się być ogarniętą, to psychiatra jest absolutnie niepotrzebny. Wytrzymałam 3 dni. Chodziłam tak spięta i zdenerwowana, że praktycznie nie docierało do mnie co dzieje się obok. Jak w amoku. Próbowałam mieć pełną kontrolę. Cały czas myślałam, że umieram i moje ciało woła o pomoc. Ignorowałam je. Aż pękłam. Nudności, wymioty, biegunka. Nie byłam w stanie nic robić. Siedziałam na zwolnieniu tydzień mając nadzieję, że się otrząsnę. Papieros za papierosem. Matka wyszła ze szpitala....

21:25
9.05.2018
Do 7 roku życia byłam jedynaczką. Potem pojawiła się na świecie moja siostra. Nienawidziłam jej od samego początku. Kiedyś nawet wymyśliłam dla niej okropne imię, ale mama się nie zgodziła. Po jakimś czasie poszła na ustępstwo i drugim imieniem siostry było właśnie to wymyślone przeze mnie. Pamiętam, że byłam niejadkiem. Chuda i drobna. Matka dwoiła się i troiła, żebym coś zjadła. Pamiętam znienawidzoną przeze mnie zupę pomidorową i kotlety mielone. I jedno i drugie przyprawiało mnie o gęsią skórkę. No i właśnie stałam przed zadaniem zjedzenia takiego...