20:29
wczoraj
Mimo, że on jest a raczej bywa w moim życiu (nie jesteśmy oficjalnie ze sobą, to 1 faza czegoś tam, cholera wie czego), to czuję się nadal samotna. Oczywiście nie cały czas, bo kiedy jestem bardzo zajęta czymś to nie myślę wcale ale kiedy już się uspokajam, to siadam i rozważam na ten temat. On teraz dzwoni i pisze co drugi dzień. Jeszcze w październiku nie potrafił się beze mnie obejść i dzwonił, pisał codziennie po 3-4 razy. Teraz to się zmieniło. Nie wiem czemu. Nie pytam, bo jak zapytam będzie zapewne dziwna gadka, a tego nie chcę. Poza tym nie chcę też go...

09:33
wczoraj
Czy to podle z mojej strony, ze uprawialismy z Olka sex? Nie czuje sie uczciwie, ale z drugiej strony bez przesady. Jestesmy malzenstwem i znamy sie jak lyse konie. Nie myslalem o Olce. Nie mam przeciez tez pewnosci ze ona myslala i mnie a nie o Goslingu. To bylo troche jak zdrada. Chociaz pierwszy raz dopuscilem sie jej calujac te dziewczyne poznana w internecie. Czuje sie z tym wszystkim dziwnie. Niby mi zle, ale nie zaluje. Ze studentka rozmaeiam dalej. Moze nieuczciwe jest z mojej strony jeszcze to, ze jak Olka bawi dzieci to ja pod pretekstem bycia dobrym mezem wychodze zrobic zakupy. No...

00:57
wczoraj
  Biegnę przed siebie Uciekam boso Bez ubrania Bez wyrzutów sumienia Bez słów Muszę być cicho Nie mogę zwalniać tempa Nie chcę byśmy znowu byli nierozłaczni Nie chcę, byś kontrolował każdy krok Jak przeczekam, odejdziesz Więc czekam...uciekając Muszę tylko nie ulec I wytrwać A kiedy zmeczą mnie kilometry Przestanę uciekać I znów bedziemy razem Choć tak bardzo nie...

00:08
wczoraj
Kolejna lista dla tatusia zrobiona i przesłana. Tata przyjeżdza na początku lutego. Dzieci zadowolone, bo czekają na fanty. Na tatę pewnie też, bo beda codzienne wypady, żeby jak najlepiej spożytkować ten czas razem. Kino, restauracje, basen, wspinaczka, tranpoliny i na co jeszcze czasu starczy. Pare spotkań ze znajomymi. Scenariusz znany. Nic sie nie zmienia. Kilka dni intensywnych, oderwani od rzeczywistosci nie możemy nawet zasmakowac normalności i codziennosci. Przecież tata w domu to nie cosziennosc. A potem zmęczeni intensywnością i radością po kilku dniach wszyscy...

22:46
16.01.2019
Dzis dzwonila 3 razy i za kazdym razem zapewniala ze bardzo mnie kocha. Nie wiem czemu lubie ja dreczyc... Dala sie wkrecic i dobrze jej tak, moze wreszcie przestanie mnie dreczyc pytaniami o rodzine i dziewczyne. Moja sasiadka uwielbia oscypki. Podgrzewalismy je w mikrofalowce i jedlismy z zurawina. Nastepnego dnia dostalem sraczki, nie wiem czego oni do nich dodaja.  Ostatnio jestem wesoly i pozytywnie nastawiony. Ale nie jest prawda, ze mam zdrowe podejscie. Moje podejscie jest zbyt pozytywne. Nie umiem nie myslec, ze ona nie zostawi dentysty. Ludze sie i bede zyl nadzieja... Nie wiem...

20:01
16.01.2019
Nie wiem, jak dzis wytrzymam. Muszę, nie mialam w planach pić dzisiaj. Zajme się praniem, malowaniem, sprzataniem. Chociaż to cholerne pranie nie chce schnać i nieprzyjemny zapach po rozwieszeniu czuć w calym mieszkaniu. Nie lubię prać zimą. No więc dokończę obraz, pogadam z koleżanką o małoznaczacych sprawach. Może poszukam w sieci jak zrobić stronę na fb? Kilka prac do wystawienia mam, ale to nadal mało... Powstrzymać dzisiaj musi mnie fakt, że nie miałam w planach picia, że nie chce mi sie juz ruszać z domu, bo nocnej koszuli i szlafroku, mam zmyty makijaż...i plan...

00:10
16.01.2019
U mamy jestem prawie 2 lata. Zapomniałam, co to znaczy żyć komfortowo, nie bać się, że dzieciom będzie w nocy zimno, albo nie będę mogła umyć ich w ciepłej wodzie.  Mama załatwiła mi dobrą pracę, mimo, że dopiero jestem w połowie studiów. Nadrabiam, choć studia nie są dzienne próbuję być pilna i docenić, to, że rodzice za nie płacą. Pracuję na pół etatu, z ludźmi. Cały czas boję się, że trafię na kogoś, kto zdradzi moja przeszłość, kto będzie chciał mnie szantażować, albo po prostu upokorzy opowiadając komuś o tym, co robiłam. Bo nie będę...

22:28
15.01.2019
Boję się zasnąć. Czuję lęk i niepokój. Nocą wszystkie depresyjne myśli przybierają na sile. Nie umiem sobie z nimi poradzić. Na terapii grupowej wciąż jest ciężko. Siedzę i milczę. Wstydzę się. Odczuwam poczucie winy za to jak to wygląda. Unikam na oddziale również lekarza. Nie chcę żeby znów mnie poprosił i patrzył czy nie mam nowych okaleczeń. Bo mam :/ w głowie mam obraz tego jak każdy mnie nienawidzi, jest bezsilny i ma dość paprania się z moimi problemami, pomagania, wspierania. Czuję, że już nikomu nie zależy. Samotność to chyba największy, cichy...

20:01
15.01.2019
Zauważyłam, że sama bardzo często jestem winna swojemu samopoczuciu. Poprzez samokrytykę i zaniżanie swojej samooceny biję się z mrocznymi myślami, które mnie wykańczają psychicznie do tego stopnia, że mam ochotę nie wstawać z łóżka. Znam swoją wartość a jednak 80% to samobiczowanie się negatywnymi myślami. To prawda co piszą, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli, i mówię tu tylko o przyciąganie tych samych negatywnych. To przez nie mamy doły i ciężkie dni. Ja niestety też należę do tej grupy. W większości myślę, że jestem beznadziejna,...

00:46
15.01.2019
Chyba jest mi lepiej. Latwiej opanowac atak paniki. Wykonuje obowiazki domowe, wychodze z domu, probuje byc matka. Nie wiem, co bedzie ze mna dalej. Te leki dzialaja, ale przynosze zmeczenie i tak wielka obojetnosc. Nikogo nie kocham w tej chwili. Na niczym mi nie zalezy. Robie co powinnam. Moje zycie jest smutne. Lekarz stwierdzil, ze musze zwiekszyc czestotliwosc spotkac terapeutycznych, spytal tez jak zapatruje sie na leczenie w szpitalu. Nie chce do szpitala. Nie pojde tam nigdy, kojarzy mi sie z chorymi groznymi ludzmi, ze zlym traktowaniem nacpanych pacjentów...z jedna wielka paranoja....