02:14
dzisiaj
Moj jedyny przyjaciel którego miałem w życiu się wyprowadza, czuję ogromną...

18:00
18.05.2019
Dziś są dwa wesela na które dostałam zaproszenie i na żadne z nich nie zdecydowałam się pójść... Nie mam z kim tak na prawdę, nigdy nie byłam w normalnym związku, w zdrowej relacji, praktycznie cały czas jestem sama. Kiedyś nawet mi to nie przeszkadzało i chodziłam na wesela sama. Ale wtedy przynajmniej studiowałam więc coś robiłam i rodzina nie miała się do czego przyczepić. A teraz minęło już sporo czasu od kiedy skończyłam studia a nadal tkwię w mentalnej matnii i wstydzę się ludziom pokazywać na oczy, a oni i tak gadają.... Bo niestety mieszkam w małej...

10:36
18.05.2019
Jestem emocjonalnie wyczerpany. Śniłem kolejny śmiesznie kolorowy sen, który przypominał grę komputerową. Wygrałem bitwę. Otoczyli mnie uradowani wyzwoleni ludzie. Chcieli poznać swojego wybawcę. Wywiad. Jeden zapytał mnie, o siedem najważniejszych momentów w moim życiu. Pomyślałem o nauce jazdy na rowerze. Z moim ojcem. Gdy po raz pierwszy udało mi się pojechać na dwóch kółkach. Moment zwycięstwa, i nagrody za trud rodzica. Coś pięknego dla nas obu. Coś co razem dzieliliśmy. Coś za co mu nigdy nie podziękowałem. Jeszcze we śnie zacząłem płakać. Drżeć....

*

06:48
17.05.2019
" Nie jesteśmy tak wyjątkowi, jak nam się wydaje, a jeśli coś jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe, to nie jest...

22:35
15.05.2019
Wciąż czynię duże postępy. Obowiązków dużo i brakuje mi czasu na zapisywanie refleksji, udzielanie się tutaj. Czuję się pobudzona, bo jutro zaczynam prowadzić projekt. Stres jest, ale z drugiej strony lubię wyzwania i mam przeczucie, że jak już zapoznam się z dziećmi i przekonają się do mnie, to wszyscy będziemy fajnie się bawić na tych zajęciach i będzie pozytywnie. Najważniejszy temat dla mojej duszy - pogodziłam się z A. Nawet moja mama była w szoku. Za długo by opisywać sytuację, dużo tematów zostało poruszonych podczas konwersacji. Jednakże to...

02:05
15.05.2019
Kurs ukonczony, projekt wyslany, egzamin napisany. Teraz musze czekac 6 tygodni na wyniki na ile procent zdalam i na certyfikat. Dopiero co zaczynalam ten kurs w lutym a teraz jest juz maj i juz jestem po egzaminie. Szalenstwo, Wlasnie siedze pije wino i bede malowac paznokcie, na wyjazd sie juz spakowalam w 90 procentach. Jutro lecimy na Grand Canaria na 4 dni!!! Nareszcie zasluzony odpoczynek. Jestem chyba tak wymeczona tym wszystkim ze nie mam sily sie cieszyc, ale naprawde cieszyc sie bede jak dotkne stopami cieplego piasku..taaak. Wiem czego brakowalo moim poprzednim chlopakom.....

00:30
15.05.2019
Czuję się od jakiegoś czasu lepiej. Sama nie wiem dlaczego. Zaczynam wierzyć w jej słowa, że będzie dobrze, i że wszystko się dzieje dla mojego dobra. Znowu sama dźwigam życie (bez gnojka z Narcystycznym Zaburzeniem Osobowości) i jakoś mi idzie. Odzyskałam siebie i w końcu czuję, że żyję. Jestem wdzięczna za wszystko co mam, doceniam i cieszę się z prostych rzeczy. Łażę na spacery i dziękuję za drobne życiowe zjawiska. Przestałam się zamartwiać. Nooo chyba, że dzieciak mnie wkurzy albo strzela focha to muszę prostować sytuację rozmową ale i to mi nawet...

11:15
14.05.2019
Juz nawet nie chodzi o to zeby ktos Cie porzadał, spojrzał na Ciebie jak na kobietę...nie o seks, nie o wsparcie psychiczne.  Chodzi o czysto praktyczne sprawy. Zawieźć dzieci, przywieźć dzieci, odrobic lekcje, dopilnować wszystkiego, naprawić pieprzony samochód, wnieść do domu nową szafkę (bo kurierowi podobno nie płacą za wnoszwnie), naprawić gniazdko, wywiercić dziurę... Wczoraj wiercilam , bo obluzowała sie półka. Staję się mężczyzną :) Za rok jak tak dalej pojdzie wyrośnie mi zarost i będę bardziej meska niz moj były 😄Jestem zmęczona. Nie sądziłam,...

14:04
13.05.2019
Napisałem i czytałem to kilka razy. Nazwałem to głośno, ale niejednoznacznie. Poczułem nieznaczną ulgę i nadzieję. jakbym zrobił jakiś krok do przodu. Chociaż co to za wyczyn? Przecież to anonimowe, jak pisanie w próżnie. Odwaga żadna. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę na tyle odważny i gotowy, żeby powiedzieć komuś w rzeczywistości. Na razie jestem nawet dumny z siebie, że przestałem omijać temat szerokim łukiem i udawać przed sobą. Nie planowałem tego zaczynając pisać, tak jakoś to ze mnie wyleciało. Przyznaję przed sobą raz jeszcze: czuję podniecenie...

18:46
12.05.2019
W sumie nawet nie wiem czy jest sens tu cokolwiek pisać, przecież to i tak nic nie zmieni, jedynie to zmienić może moje działanie, odwaga, podjęcie decyzji... We wtorek udało mi się wyrwać z domu na kilka dni, powiedziałam, że jadę do koleżanki i w sumie byłam u niej na jeden dzień i noc, ale tak na prawdę to pojechałam do swojego znajomego... Niby wszystko byłoby ok, z tym, że ja nie chcę aby ten znajomy zaraz sobie myślał, że łączy nas coś więcej, doszło do zbliżenia fizycznego bo inaczej tego nazwać nie mogę... Było w pewnym sensie przyjemnie, fajnie było...