22:53
wczoraj
Najpierw nie odpalil mi samochod rano. Musialam jechac do pracy autobusem. Nie jechalam chyba z 5 lat komunikacja miejska. Jak poprosilam siostre zeby po mnie przyjechala stwierdzila ze nie moze, bo w pracy bedzie pozniej. Przychodzi kiedy chce. Nadal. Bo wie ze jak nie ona ktos otworzy za nia. Nieodpowiedzialna idiotka. Niewazne. Niech zyje w tym swoim swiecie. Ja sie wypisuje. I tak juz nic z nas nie bedzie...za duza przepasc, za duzo negatywnych wspomnien i za duza ezajemna niechec i uprzedzenia. Pracuje nam sie lepiej. Ale mam szczerze dosyc podtrzymywania wszystkiego i bycia ta...

19:32
wczoraj
Najgorsze dla mnie w psychoterapii było to, że po jakimś czasie działała jak tabletka placebo. Lubiłam chodzić i sobie pogadać. szkoda tylko, że za taką kasę. Czy to mi coś dawało? Pewnie nie więcej niż rozmowa z "koleżanką" z grupy na fb. Terapia była fajna i dawała rezultaty, kiedy pokazywała i uświadamiała mi skąd to wszystko u mnie się brało. A potem było to tylko pieprzenie o szopenie. Za 130 zł/godzina. Ale byłam od tego uzależniona i myślałam, że to właśnie to gadanie trzyma mnie w pionie. Po jakimś czasie czułam się jak dojna krowa. Moi terapeuci w...

18:48
wczoraj
Skoro jestem uzależniona od drapania swojego ciała i masakrowania go to może uzależnię się od czegoś innego. Na pewno nie przestanę tego robić ot tak. A podobno z nałogu w nałóg najłatwiej wskoczyć. Zastanawiam się tylko co by to mogło być: chlanie ćpanie leki jedzenie sex internet czytanie pisanie ćwiczenia/wysiłek fizyczny jakaś sekta/kościół/modlitwa Nie wiem co jeszcze... muszę coś wybrać, bo tej mordy już nie zniosę. Chce być sobą.... Zastanawiam się jaka jest różnica między nałogiem a przyzwyczajeniem. Czy...

18:42
wczoraj
Tylko to by mnie ukoiło. Kochanek. Ciało. Seks. Bliskość. Ale nie mam. I mieć nie będę. Bo wszyscy mnie olali, a ja mam 42 lata i oponę na brzuchu. Nie mówiąc już o tym, że także męża. Tak, faceta, z którym mieszkam, czasem piję, czasem oglądam filmy, czasem psioczę na pracę, czasem jem zamówione żarcie. Śpię w jednym łóżku, paruje mu skarpety i składam t-shirty. Ale nigdy się nie przytulamy i uprawiamy seks raz na rok. A ja chcę pocałunków, seksu, chcę cielesności, chcę dotyku czyjejś skóry i zapachu. I tak bym się zresetowała. A tak? Tylko picie mi...

18:31
wczoraj
Napisałam, pochwalili mnie i tyle. Minęło już kilka dni. Było minęło. A ja głupia myślałam, że moja kariera nabierze zwrotnego tempa. Artykuł był krótki, ale treściwy. Wbrew mojej opinii. Gdybym wiedziała, że przeleci wraz innymi publikacjami jak spadająca gwiazda... Żałuje. Nieważne. Poczucie beznadziejności pogłębia się we mnie z każdym dniem. Najpierw mam wielką ochotę zmieniać wszystko:siebie, swoje otoczenie, myśli, wygląd, a kiedy przychodzi TEN moment cofam się, myśląc, że "cuduję światem"... Nie stać mnie na zmiany, nie stać mnie na...

15:43
wczoraj
Nie mogę wytrzymać ze sobą i swoimi myślami. Czuję się sama, kompletnie i calkowicie sama. Za oknem szarzeje listopadowe popołudnie. Gdybym była bohaterką filmu, irytowałaby mnie ta postać. Nie rozumiałabym, o co jej chodzi. Powiedziałabym, że nie wie, czego chce. Że beznadziejny scenariusz. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Do piątku nie ma mnie w pracy, jestem na szkoleniu. I tak prawie nie słucham. Czuję, że nie miałam prawa tak zadziałać, że to było egoistyczne i złe. Zarozumiale przyjęłam, że reprezentuję większą, jednolitą grupę. A zamiast tego...

13:05
wczoraj
Nie chce mi sie pracowac. Nie chce mi sie spedzac czasu z dziecmi, robic prac domowych, gotowac, jezdzic na zakupy...gadac z nimi. Nie chce mi sie patrzec na swoje odbicie w lustrze. Boczki rosna, geba podstarzala, cera zajechana... Nic mi sie nie podoba. Nie chce mi sie rozwijac swojego projektu choc ma ogromny potencjal. Dobija mnie krytyka innych. Jestem niecierpliwa. Lubie natychmiastowe reakcje na mije dzialania. A tu trzeba czekac... Jedyne na co mam teraz ochote to zakopac sie w lozku pod kocami i ciepla posciela z ciepla herbata na szafce nocnej i spac...albo lezec. W spokoju. Nie...

00:39
wczoraj
Wczoraj napisalem swoj pierwszy wpis. Troche to pomoglo, przynajmniej juz tego w sobie nie dusze. Sytuacja jest nadal taka sama. Ona nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi. Wrecz mna gardzi. Spotkalem sie dzis z kumplem, ktory szuka lokum. Zaproponowalem, ze jak moja ex sie wyprowadzi to zrobi sie miejsce dla niego. I tu dochodze do sedna sprawy, poniewaz ex ciagle daje mi wymiajace odpowiedzi w sprawie wyprowadzki. Powiedzialem jej, jak sprawy sie maja, ze mam kogos na jej miejsce i chcialbym moc sie okreslic. Ona wciaz mnie zbywa mowiac, ze sprawy sie komplikuja, ale ma nadzieje sie wyniesc...

23:32
13.11.2018
Siostra zeszla na dalszy plan. Nie bylo konfliktu. Dzien spokojny. Nie chcialo mi sie nawet tlumaczyc jej dlaczego nie moze wydawac kasy w rekawiczce ktorej podaje chleb. Jak wrocilam do domu wyslalam smsa, a ona krotko, ze nie bedzie tak robic. Gladko. No i wreszcie. Moj umysl zdeterminowany przez mysli o dziecku. Folik trzrba brac okolo 2 miesiecy...a ja juz teraz moglabym sie starac. Najlepiej w tej chwili...ale nie moge. Musze byc odpowiedzialna. Musze jeszcze dowiedziec sie co w takim przypadku z moim zusem, macierzynskim i wychowawczym. Slyszalam ze kobiety z dzialalnoscia nie maja...