10:32
7.07.2018
W poniedziałek idę do psychiatry. Już tak nie mogę. Bardzo się staram. Mąż błaga bym wzięła się w garść, ale ja nie umiem. Nie wiem co robić. Mama pożyczyła mi Atarax i albo śpię, albo włóczę się po domu. Nie dałabym dłużej rady. Moja rodzina też...

22:56
6.07.2018
Znowu pokazałeś wszystkim, że jako twój syn nie mam żadnych przywilejów, nie mogę liczyć na taryfę ulgową. Wiedziałeś, że Edyty mama ma urodziny. Wiedziałeś, że obiecałem jej, że o 14 się urwę. Wiedziałeś, że trzeba odebrać z przedszkola dzieciaki, pojechać po tort. Wiedziałeś to wszystko, bo prosiłem o pozwolenie, żeby wyjść wcześniej. O POZWOLENIE. jak to brzmi, przecież ty jestes moim ojcem. Pieprzonym ojcem! Potem kazałeś mi tłumaczyć nowemu klientowi jaką kampanię wybraliśmy dla jego firmy. Nagle musiałem zastąpić Bartka, który miał pilna...

21:23
5.07.2018
Nie mogłam tam wysiedzieć. Adaś siedział w przedszkolu dyżurującym a ja obdzwoniłam wszystkich psychologów , terapeutów i psychiatrów. Było mi słabo, nie potrafiłam opanować drżenia rąk. Po moich błaganiach zgodził się mnie przyjąć. To był mój pierwszy raz, bo zawsze uważałam, że do psychologa chodzą słabi ludzie, a ja przecież nie byłam słaba. Facet był bardzo miły, nonszalancki i trochę zmanierowany. Pomyślałam, że szkoda, że jest facetem bo może to będzie przeszkodą,żebyśmy się dogadali i żeby zrozumiał wszystko co się ze mną dzieje....

21:04
5.07.2018
Płaczę prawie bez przerwy. Nic mi nie pomaga, ani komedie, ani mąż, ani dziecko. Przyjaciółka odsyła mnie do lekarza, bo "zdiagnozowała" depresję. W sklepie, kiedy kupuje bułkę mam wrażenie, ze to będzie ostatnia zjedzona przeze mnie bułka. Kiedy syna kładę spać łzy kapią mi po policzkach, bo jestem przekonana, że widzę jak jego klatka piersiowa unosi się i opada po raz ostatni. Staram się cieszyć chwilą, bo wiem że życie tak szybko mija, że w jednym momencie może się wszystko skończyć, ale nie umiem. Nie umiem się cieszyć, bo gdy zamknę oczy widzę koniec...

19:46
5.07.2018
Dostałam tę pracę. Rodzice osiągnęli swój cel. Siedzę po 9 godzin, uśmiecham się grzecznie i podaję spodnie. Niezbyt się napracuję. Ceny maja kosmiczne, więc klientów za wielu nie ma. Kiedy przychodzę do domu mogę nie robić nic. Kładę się na łóżko i oglądam seriale, jestem taaaka zmęczona pracą. Mam nadzieję, że szybko dostanę jakiś konkretny staż, bo uwstecznianie się mnie dobija, a podawanie jeansów nawet w sklepie z taka klientelą nie jest szczytem marzeń i moim życiowym celem. Zastanawiam się, czy  matka karze mi się dokładać do zakupów i...

17:09
5.07.2018
Jestem taka podekscytowana, bo jadę ze swoją nową "stara" paczką nad morze. Może nie oryginalnie, ale wybrałyśmy Kołobrzeg. Uwielbiamy to miejsce i mamy nadzieję świetnie się bawić. Jedna z dziewczyn jedzie z synem i mamą (do pilnowania), jedna z mężem, Gośka i Karolina są singielkami na takim etapie życia jak ja. Może tylko z większym doświadczeniem. Wyjeżdżamy 13 lipca i mam nadzieję, że to nie przyniesie nam pecha. Nie przyznałam się, że to mój pierwszy taki wyjazd. Powoli zaczynam czuć się naturalnie w swoich nowych ciuchach i make upie, a odbicie w lustrze...

13:19
5.07.2018
Ola mnie nienawidzi. Rozumiem, że zawsze czuła to, co robiłam źle i odkładała w sobie te małe krzywdy. Przed chwilą wykrzyczała mi wszystko wypominając, że całe życie musiała mi udowadniać, że jest dobra i wartościowa. Usłyszałam, że zmuszałam ją, aby starała się i żebrała o moją miłość. Poczułam się wgnieciona w ziemię, bo miała rację, a ja nie umiałam wytłumaczyć dlaczego byłam taka beznadziejna i...

04:36
5.07.2018
Nagrywam krótkie filmiki instruktażowe i przychodzi do mnie na lekcje 1 uczeń 3razy w tg. Mój własny band to to nie jest, ale lubię te wszystkie rzeczy związane z muzyka robić. Nie mogłem wziąć od tego chłopaka pieniędzy, wiem, że ma trudna sytuację rodzinną i powiedziałem, że będę go uczył za darmo. A to z kolei spowodowało awanturkę. "A jak to nie weźmiesz pieniędzy", "a to tak bardzo nam sie przelewa?"" Ja w takim razie wychodzę sobie co drugi dzień do kina!" "pewnie i tak powie matce, że ci płaci a sobie kupi fajki" itp itd Nie wnikałem w ten cały wrzask,...

00:59
5.07.2018
Bardzo mi głupio, ochłonęłam i widzę co narobiłam. Kiedy Bartek wrócił z wesela o 3 nie wpuściłam go do domu. Wkurzył się i od tamtego czasu jest u brata. Próbowałam dzwonić, ale nie odbierał. Wysłał mi smsa, ze zrobiłam cos okropnego i musi to sobie poukładać. Pisze do niego codziennie i przepraszam, zero reakcji. Spieprzyłam to. To nie pierwsza taka...