00:32
14.02.2019
W sumie już czternasty. Długo pisałam.   Zaczęłam pisać nowe zwierzenie. Zaczęłam dwa razy, i dwa razy wykasowałam. Odniosłam wrażenie, że nie napiszę nic sensownego, czy ciekawego, ale... To jedno z błędnych przekonań, które istnieją w mojej głowie. Nie, nie muszę pisać tak i tak. Tłumaczę sobie: ta strona służy do czegoś innego. Nie muszę stosować metafor, kolorować, ubierać w rymy. Nie. To jest po to, bym mogła się po prostu wygadać. Napisać, co mi na serduchu leży. Jak u psychologa, tylko że w wersji pisanej. A więc w porządku. Tylko co tu...

23:48
13.02.2019
Nie wiem jak wyglądała mina mojego męża, kiedy czytał list. Nie wiem i mnie to nie obchodzi. Wiem natomiast, że bombardował mnie telefonami, podjeżdżał pod szkołę mojej córki, wysyłał mi kwiaty, wyzywał od nic nie wartych dziwek, kiedy już zdecydowałam się odebrać i robił wszystko, żebym wróciła i stała się ponownie grzeczna marionetką. Byłam gotowa. Plan był doskonały i wszystko poszło tak gładko jak na filmie. Miałam swoje miejsce, do którego on nie miał dostępu. To koniec. Pierwsza noc była dziwna. cały czas czekałam az zapuka do drzwi, mimo, że nie...

18:07
13.02.2019
odrąbać? Odgryźć? Odpiłować bez znieczulenia? A może urwać, tak, żeby zamiast z korzeniami wyszła z mózgiem? Nie pamiętam (a raczej nie chcę pamiętać), kiedy szarpnął po raz pierwszy. Za to pamiętam te ostatnie ciosy. Trwały 14 godzin. Wrócił z pracy, w której znów coś zawalił. Głównie wtedy bił. Kiedy Świat udowodnił mu, że nie jest tak fajny, mądry i wspaniały, jak sobie zakładał. Zawsze miał pretekst. Zawsze. Spóźniony obiad, uwaga z zachowania u Córki. Cokolwiek. Wtedy akurat przypomniał sobie, że tydzień wcześniej powiedziałam mu, żeby...

00:39
13.02.2019
Właśnie dowiedziałam się o tej stronie. To moje pierwsze zwierzenie.   Jestem ciekawa, jak wiele osób czyta inne wyznania. Od dzieciństwa towarzyszyło mi pytanie, czy jestem niewidzialna. Pierwszego bloga założyłam w wieku ok 10 lat, moje wpisy czytały dwie osoby z bliskiego otoczenia, zawsze sprawdzałam ilość wejść, komentarzy nigdy nie miałam za dużo. Ciekawe, czy miało to wpływ na rozwój mojej fobii społecznej.   Lubię pisać. Zawsze lubiłam. Słowo pisane, bardziej od tego mówionego. Pisałam opowiadania, pisałam wiersze. Te drugie jeszcze...

17:19
12.02.2019
Sypiamy ze soba. Waze duzo mniej. Skora mojego ciala wyglada nieestetycznie. Patrzac w lustro czuje obrzydzenie. Kiedy on patrzy na mnie czuje wstyd. Kapalismy sie razem. Ledwo zamieściliśmy sie w wannie. Moj tylek przy wychodzeniu sie zassal, wcale nie bylo milo. Swieczki, muzyczka i znow nastroj jak w "Zmierzchu". Szkoda tylko ze bella za gruba i jakas taka obwisla. Moj facet jest boski. Tym bardziej widac kontrast. Ma brzuch jak z reklamy. To typowy "drwal". Dalej nie przyzwyczailam sie do tego, ze chciał wlasnie mnie. Musze miec zajebisty charakter w talim razie. Bo dla obudowy mnie...

16:53
12.02.2019
To wytyczne od psychoterapeuty Plan awaryjny w razie pojawienia się irracjonalnego leku. Cel: ulatwic sobie funkchonowanie i zminimalizowac lęk czyt. olac schize 1. Wyznaczyc czas w ciagu dnia na zamartwianie sie i rozmyslanie o ewentualnej "katastrofie". Np 15 minut intensywnego myslenia, uzalania sie, bania o cos...a potem chocbym sie miala zesrac (uwielbiam ten tekst), nie pozwolic myslom na ped ku wariactwu. 2. Powiedziec glosno, napisac w kilku zdaniach czego sie boję (potem przeczytac sobie lub udostepnic innym do wgladu, aby mogli wypowiedziec swoje obiektywne zdanie na...

08:57
12.02.2019
Powiedzmy, ze kontroluje. Mam kilka zasad, ale nie sztywnych których staram sie przestrzegac jesli chodzi o moj zwiazek z alkoholem. Zawsze z gornej półki, zeby utrudnic sobie dostep Po uprzednim zaplanowaniu czasu miejsca i ilosci Maksymalnie 3x w tg. Corka znow przyjezdza na weekend. Mowila cos o zmienie pracy i powrocie do naszego miasta. Chcialabym...na razie probuje sie niepotrzebnie nie emocjonowac. Nasze stosunki sie ocieplaja. Czuje sie jak matka. Chce sie sprawdzic jako przyjaciolka. Nie zmarnuje tej szansy. Maz zadowolony. Miedzy nami troche lepiej. Teraz mysle ze...

01:09
12.02.2019
Hej, zanim pójdę spać chciałbym podsumować ten dzień. Sprawy z pracą załatwiłem. Niby banalna sprawa a jednak tak ciężko opuścić dom i znowu dostosować się do otaczającego nas świata. Bo wszyscy jesteśmy kimś innym na codzień dla ludzi, kimś innym w domu, bez widowni. Co do mojego małego projektu to muszę przyznać, rośnie w oczach. Dobrze, że cała ta sprawa wymaga przyswajania nowej wiedzy, zawsze to jakiś trening dla mózgu. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem znajdę sobie kolejne hobby tak odległe od szarej codzienności. C milczy, martwi mnie to....

15:09
11.02.2019
Nie umiem o tym powiedziec glosno. Nawet wstydze sie pisac. Wczoraj zmasakrowalam sobie uda i dekolt. Wygladam ochydnie, wstretnie i to takie smutne. Wbijalam igly, probowalam usuwac male krostki. Noz, peseta, nawet pilniczek do paznokci. Probowalam wielu rzeczy. Jak juz fizycznie sie zmecze tym okaleczaniem. Jak juz jesten w oplakanym stanie, to moge skonczyc. Przynajmniej twarz mam normalna i nie widac ze cos ze mna nie tak. Mam jakas dziwna przyjemnosc z takiego kontrolowanego bolu. Lubie swiadomosc, ze to ja decyduje i moge przestac kiedy chce. W teorii, bo praktycznie jak powiem a, to...

10:03
11.02.2019
Hej, witam wszystkich którzy to przeczytają, wątpię czy warto. Mam prawie 30 lat, w chwili obecnej jestem bezrobotny. Mieszkam sam, chociaż przez chwilę. Moja partnerka pracuje za granicą jednak nie na stałe. Dzięki temu mam dla siebie mnóstwo czasu, nie zawsze jednak wiem co z nim począć. Dzisiaj muszę dostarczyć papiery w sprawie pracy, muszę zacząć zarabiać. Planuje małą inwestycje jednak nie wiem co z tego wyjdzie. Często coś zaczynam, często tego nie kończę, to już mój taki słomiany zapał. Tym razem jednak muszę skończyć. Może chociaż raz uda mi się...