10:13
6.02.2019
Wstałam dziś znowu wkurwiona. Od tygodnia bolą mnie piersi a okres jeszcze nie nadszedł.... Od długiego czasu, pewnie kilka miesięcy, jak  nie rok, mam koszmary senne i bardzo często śni mi się, że ktoś mnie goni i chce mnie zabić a ja uciekam. Tak było i tej nocy, znowu ten sam sen..... Żebym jeszcze mogła przespać jednostajnie całą noc to by było ok ale nie ma tak dobrze, budzę się kilka razy w ciągu nocy a rano wstaję bez energii, całkiem wycieńczona, jakbym w ogóle się nie położyła i w dodatku te koszmary.... Jeden z objawów depresji, ja ani nie chodzę na...

23:07
5.02.2019
Nie wiem jak je odpisać ale to taki dziwny stan lęku a może bardziej niepewności spowodowany kolejnym błędem lub innym niedopatrzeniem w pracy momentalnie czuje w sobie wzbierającą fale bezsilności i żałości a zarazem potęgującego uczucia niepewności i nie ważne co bym robił ono stale gdzieś tam jest. Być może to stres albo nie wystarczająca ilość snu a może to ja znowu wyolbrzymiam bo przecież mam do tego tendencję równie dobrze to jakaś myśl nad którą się zafiksowałem zbytnim zamartwianiem się wszystkie z wyżej wymienionym mogą być temu...

12:31
5.02.2019
Na razie nawet dobrze się czuję i humor mi dopisuje. Takie wspaniałe wahania nastroju.... uwielbiam, serio 🙄...zrzygać się można🤢. Dochodzę do siebie po chorobie i nie powiem, doceniam bycie zdrową. Wspaniale jest się czuć normalnie, bez temperatury, dreszczy, smarkania itp. Jutro mam mini wyjazd, taki 2 dniowy, o ile wszystko dobrze pójdzie, bo tego przecież nikt nie wie. Zobaczymy jaki on będzie, czy fajny czy do bani. Jedyne co mnie cieszy w wyjeździe, to to, że zmienię klimat na chwilę i miasto, znajdę się między ludźmi, coś się będzie działo. Jestem w...

09:48
5.02.2019
Spalem moze 3 godziny. Usypiam na siedzaco. Wypilem 2 kawy, leb mi peka i pojawily sie irracjonalne leki. Boje sie ze ktos zobaczy ze dzis jestem bezuzyteczny. Boje sie ze sie ze mnie smieja. Wmowilem sobie, ze smieja sie w pracy i smieje sie sasiadka. Tak niby wiem, ze tak nie jest, ale obawa nie daje mi myslec i nawet ruszyc sie z tego krzesla. Chcialem isc do kibla. Moze smieszne, ale nie dam rady. Siedze przed tym kompem i pocieszam sie ze nikt mnie nie widzi, bo kazdy zajmuje sie swoimi sprawami. Chce isc do domu. Chce byc sam. Wyspac sie i zresetowac to gowniane myslenie. Musze...

14:24
4.02.2019
Nie jest zle. Sporo nie pisalam, bo wlasciwie nic sie nie zmienia. Jest poprawnie. Matka ma mnie za gowno, siostra probuje byc mila, a ja nadal nie mige zdzierzyc jakie to jest nieaprawiedliwe. Ale zyje. Przestalam sie kontaktowac z matka, a jak czasem przychodzi do sklepu z corka siostry to traktujemy sie jak powietrze. Lepsze to niz klotnie. Mialam bardzo mily weekend. Pilismy wino, gralismy pokera, gotowalismy i ogladalismy filmy. Calutkie 2 dni. Podczas gdy ja lazilam w pizamie, siostra zajela sie biznesem. Sklep nie splonal nikt go nas nie okradl. Przeliczylam kase, zgadza sie. Bylam z...

14:13
4.02.2019
Nie mam ostatnio dobrego czasu. Nie chciało mi się nawet tutaj pisać. Wolę ostatnio czytać niż pisać. Dziś mam chu.jo.wy dzień, nie będę owijać w bawełnę. Nie chce mi się być grzeczną. Stwierdziłam, że ta strona powinna mieć inną nazwę..nie wiem.... może coś negatywnego w tytule, bo przecież tutaj większość to same smuty i narzekania. To prawda, że my Polacy jesteśmy smutni i depresyjni. Tak, zgadza się to w 100%. Ja też się do tych 100% zaliczam. Biorę te tabsy i nie wiem czy to pomaga, chyba nie. Czasem zastanawiam się czy będę musiała je brać do...

08:32
4.02.2019
Znow czekam na rownowage. Bez lekow nie dam rady. Nawet jak sie staram. Mam ochote rozwalic sobie twarz tymi wszystkimi przyborami ktore mam w lazience. Ostatnio odpuscilam twarzy ale nie umialam zupelnie przestac, dlatego skoncentrowalam sie na ramionach, dekolcie i udach. Wyglada to bardzo zle. Na dekolcie zrobilam sobie po prostu dziure w skorze i na pewno bedzie blizna. Ale teraz jeszcze jest zimno. Zaczne martwic sie za kilka tygodni. Marcin mysli, ze odpuscilam. Nie widzial reszty ciala. Nie ma sensu mu tego mowic, bo albo beda pretensje, albo milczenie, albo kolejna wielka awantura....

23:45
3.02.2019
Weekend to zawsze wyczekiwany czas po tygodniu spędzonym w pracy i na innych aktywnościach wykonywanych w ciągu dnia na przełomie od poniedziałku do piątku, czas który pozwala ładować baterię wyciszyć się ale także są to dwa dni które dobitnie uświadamiają mi jak moje życie jest puste a zarazem także samotne. Wczoraj pokusiłem się wyjść z domu pierwszy raz od kilku tygodni właściwe od delegacji poprzednie weekendy spędzałem w domu bo albo brakowało chęci lub zwyczajne lenistwo sprawiało że wolałem siedzieć przed tv lub komputerem a i także średnio można...

21:26
3.02.2019
Wstaję Widzę biel, która mnie oślepia Slyszę pisk, ktory mnie ogłusza Czuję rekę na swojej szyji Próbuję złapać powietrze Ale zaczynam tylko wypluwać z siebie tęczowe myśli ubrane w porozrywane zdania Przestaję czuć Przestaję myśleć Staję się światłem A Ty spokojnie odchodzisz Ściskając w drżącej pięści kolorowe...