10:44
4.03.2019
Szukam miejsca, bardzo się denerwuję. Myśli kierują mnie tutaj. Mój mały wirtualny azyl. Odkryty i dostępny dla mnie i dla tych których do niego zaproszę. Cały czas się rozglądam i oczekuję na coś, co być może się nie wydarzy. Układam w głowie scenariusz, jak w razie zaistnienia takiej sytuacji się zachowam. Wszystko mam zaplanowane. Dam radę. Jestem prawie pewna, że to nie nasze ostatnie spotkanie poza sądem. Bardzo chciałabym tego uniknąć. Schować się gdzieś, przeczekać, ale wiem, że tak się nie da. Nie daj się zastraszyć Przestań się garbić i...

01:13
4.03.2019
Mogłam przypuszczać, że prędzej czy później się dowie. Życie. Naiwna byłam myśląc, że jesteśmy odcięte i nie do odszukania. Wydaje mi się, ze wiedział od dawna. Przyszedł przedwczoraj po południu. Stałam jak wryta, kiedy otworzyłam drzwi. Czekając na kuriera spodziewałam się...kuriera z czajnikiem elektrycznym. Mój mąż przyszedł ubrany jak na niedzielny obiad do mamusi. Pachniał jak zwykle Gucci Guilty. Uwielbiam ten zapach. Przyniósł mi ogromny bukiet kwiatów. Córce mniejszy i kartę upominkowa do H&M. To było niesmaczne. Może myślał, że rzucę mu...

17:30
3.03.2019
Gadamy tylko zawodowo, ja trzymam fason, jestem normalna, bez uczucia obrażania się, lecz unikam śmieszków-heheszków. On by chciał rozmawiać normalnie, już go wczoraj wyczułam na naszej rozmowie. Wiem, że mu mnie brakuje, czuję to. Wiem również, że mu jest głupio po tym wszystkim. Ja natomiast musiałam uciąć "nas" po tej sytuacji. Nie jestem i nie będę idiotką. Teraz muszę się zdystansować, bo nie chcę być oszukiwana. Chcę szczerości w relacjach międzyludzkich. Chcę ludzi szczerych i prawdziwych. Koleżanka mówi, że może powinnam wybaczyć, wybaczać i dawać...

15:22
3.03.2019
Kilku miesięczna terapia dobiegła końca. Znów zostałam zupełnie sama. Kolejne relacje w moim życiu dobiegły końca. Może nie były one do końca bliskie, ufne-chyba nie umiem już takich tworzyć. Ale były... Jakiekolwiek. Czuję ulgę, że te osoby już nie będą musiały mieć ze mną kontaktu. Zarówno grupa jak i terapeuci i lekarze... Może chociaż troszkę odpuści mi poczucie winy, że w ogóle żyję, oddycham, chodzę po tym świecie. Z drugiej strony czuję niemożliwy do opisania ból. Moje życie to wieczne straty i rozczarowania. Nie chcę już nikogo poznawać,...

00:15
3.03.2019
Dzis schiza na maksa. Nie wpuscilem sasiadki, bo wmowilem sobie, ze przychodzi do mnie, nagrywa rozmowy a potem smieja sie ze mnie (ona i jej przyjaciel zębowej wrozki). Byla 4 razy. Dlugo dobijala sie do drzwi. Byla pewna, ze jestem? Ze nie mam swojego zycia? Nie dalem rady otworzyc. Napisala mi kilka emsow, pytala gdzie jestem i kiedy bede. Nie odpisalem. Za pierwszym razem dzwonila chyba spod drzwi, a ja nie mialem wyciszonego telefonu. Wcale sie nie domyslila, ze jestem i nie otwieram. Domyslila sie? Nie domyslila? Co sobie pomyslala? Jak zinterpretowala to ze nie chce jej wpuscic? A...

20:58
2.03.2019
Ale wieczor zapowiada sie depresyjnie. Bardzo zblizylam sie do dzieci. Dzieki nim przetrwalam, to one moblilizowaly mnie do tego, zeby zwlec dupe z lozka. Na fb moj maz zamiescil zdjecie z jakiejs imprezy ze swoja nowa dziewczyna. Jest " w zwiazku". Dno. Starsza corka plakala. Nie chca z nim gadac. On przestal dzwonic. Moze domyslil sie ze potrzebuja czasu? Ja unikam tematu, nie chce zwracac ich przeciwko ojcu a jednoczesnie przeciez widza moja niechec do niego i slyszaly nasza ostatnia klotnie. Psycholog co tydzien. Maz powiedzial ze nie bedzie bral w tej szopce udzialu. Krzyz na droge...

19:44
2.03.2019
Koniec juz zdaje się ze nie mogę dalej zabrnąc w tej toksynie. Relacja zjada mnie od środka, nie zasługuję na to. Kolejna afera, blokowanie komunikatorów, atak na mnie i poważanie wszytskiego co między nami było. Uderza w samo serce, bezlitośnie je rozrywając. Nie mogę na to pozwalać, muszę chronić moje serce. Do tego napisał ze na chwile dzięki mnie o kimś zapomniał. To dopiero boli. Słuchajcie intuicji, ona mówi prawdę. W zamian za kolejną dawkę nieprzyjemności oddesłałam mu numer telefonu do poradni kryzysowej. Żonaty alkoholik przed czterdziestką,...

22:11
1.03.2019
Juteo wychodzę z koleżankami z liceum. Ciesze się, wybralam sukienkę. Wygladam w niej troche za grubo, ale co tam. Jestem przejęta, przed chwila znow ja mierzylam. Wiem, ze to glupie i dziecinne, ale chciałabym poczuc sie ladna, zeby jakis mezczyzna mnie zaczepil i chcial postawic mi drinka. To by mnie dowartościowalo i wskrzesilo we mnie kobiete. Kiedys lubilam sex, a teraz sluzy on rozladowaniu napiecia mojego meza. Zero emocji, bez calowania, na lyzeczke bo zazwyczaj wykorzystuje sytuacje gdy spie. Wtedy mi wszystko jedno. Gdyby lezala dmuchana lalaka pewnie by sie nie zorientował....

15:26
1.03.2019
Jestem zmęczona. Nie mam jus siły prowadzić domu i być na każde skinienie. Nie mam siły kłamać i udawać. Nienawidzę odgrywania tych wszystkich ról, których nigdy nie rozumiałam, a w które weszłam z automatu. Próbuję się nie rozklejać, motywować, cieszyć tym, co mam, a dla niektórych jest nieosiągalne, ale nie mogę. Nie daję rady. Chodzę i całymi dniami popłakuję. Wieczorami siedzę przy zgaszonym świetle i zaglądam w inne okna. Podglądam. Ci ludzie wydają się szczęśliwi. Są tacy "płascy". Nie słyszę co mówią, ale obserwując ich domyślam się....

14:32
1.03.2019
Czas zacząć żyć inaczej. Po tym wszystkim co otworzyło moje serce, które było zablokowane przez tyle lat i nie spotkało nikogo dla kogo tak mocno zabiło i czuło. Muszę przestać myśleć, zająć się czymś i zapomnieć. Muszę zacząć normalnie funkcjonować a nie łazić z głową w chmurach i żyć w matrix'ie. Najchętniej bym spała cały czas bo wtedy się nie myśli. Od 2 dni biorę na noc tabletki na sen by zasnąć od razu i się nie budzić. To pomaga, bardzo. Jestem wrakiem, przeżywam to wszystko tak mocno, bo jestem chu.jowo uczuciowa, bo mi zależy, bo się...