Gej czy nie gej

09:52
12.05.2019

Pojęcia nie wiem od czego zacząć? Od dzieciństwa? A może to już nieważne? Nie chcę zapamiętywać kazdej glupoty, myślę, że to bez sensu. Poza tym już przerabianie. Nie wiem kim jestem. Mam dziewczynę od roku. Jest świetną kumpelą, ładna, mądra i miło spedza nam sie czas. Mam 27 lat. Niby dorosły facet, ale nie wiem kim jestem. Po prostu łzy napływają mi do oczu kiedy pomyśle, kim mógłbym być. Seks jest dla mnie ważny, ale jakoś nie odgrywa w moim życiu przewodniej roli. Miałem 3 dziewczyny w życiu: obecną, byłą i kilka lat temu 1 razem z kolegą po pijaku. Tamten seks wraca do mnie stale. Dotknał mnie, a ja nie mogę tego zapomnieć. Nie jest to normalne i jestem pewien, że to nie fascynacja, nie miłość. Nie chcę byc homo! Nie należę do tych modnych przecierajacych ścieżki i afiszujacych swoją seksualność. Chcę mieć żonę, rodzinę, dzieci, nie wstydzić sie całować na ulicy i nie prowokować. Nie chcę być gejaskiem, ciotą! Nie mam nic do homoseksualistów, ale ja chxe normalności. Z drugiej strony mam dosyć walki z samym sobą i takiego życia. Zastanawiam sie jeszcze nad jedna kwestią. Może ja jestem bisekaualny? Chociaż jeśli już tu piszę, to zeby to miało sens będę szczery – kochajac się z moją dziewczyną myślę o tamtym zdarzeniu z kolegą i potem ponosi mnie wyobraźnia. Boli mnie moja nieuczciwość i moja nieumiejętność okreslenia się. Moja rodzina byla bardzo religijna. Wiem, że jeśli byłbym homo dla nixh bylbybto koniec świata. Co za sytuacja. Aż śmieszne, zeby dorosły facet nie wiedział kim jest. Chociaż nie. Miałem byc szczery. Nazwijmy rzeczy po imieniu. Ja chyba wiem kim jestem, ale przeraża mnie to i kulę sie w sobie jak male dziecko. A przed oczami mam rodziców, ktorzy modla się do Boga za syna dewianta i okryci hańbą tłumaczą moją „chorobę” reszcie rodziny. I moją dziewczynę, która na swoj sposób kocham. Naprawdę, co być może jest dziwne i nie do końca zrozumiałe dla mnie.

Nie musi nikt komentować, ani nic. Tak piszę, bo jestem z tym sam i taka samotnosc daje czasem niezle popalić. Dziwne to jest trochę, bo z każdym zdaniem chce sie napisać wiecej… I jakby ktos tu założył sito prawdy. Wypłakałem. Ulga jest, nie przeczę. Ale co dalej? Ta strona znalazla mnie nie z byle powodu. Liczę, że drgnie coś w moim życiu i nastawieniu. Pisałem ten post od 7 rano. Nie mogłem juz spać i zastanawiałem się czy to cokolwiek mi da i jakoś pomoże. Doraźnie pomogło, ale co dalej? Co będzie z facetem, który jest tak niepewny, ze nie umie kliknac ‚dodaj wpis’ i waha sie od 3 godzin? Życie,decyzje, przyszlosc, teraźniejszość i przeszłość pomimo przerobienia jej na terapii mnie przerażają. Już nie chcę takiego życia.

1
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Bridget

Myślę, że wiesz kim jesteś tylko bardzo się boisz tym kimś być z uwagi na innych przede wszystkim. To, że czujesz inaczej nie oznacza, że jesteś gorszy. Jesteś tak samo ważny jak każdy z nas. Jak zaakceptujesz w końcu siebie jako osobę homoseksualną (tak wynika z tego co piszesz) to dopiero staniesz się w pełni szczęśliwy i wtedy przestaniesz ze sobą samym walczyć, męczyć się . I pewnie będzie na Twojej drodze mnóstwo problemów z tym związanych, jeśli odważysz się kiedykolwiek o tym powiedzieć osobom Ci najbliższym lecz nieakceptującym tego, to wiedz, że w życiu to Ty przede wszystkim sam… Czytaj więcej »