Kac

10:17
12.11.2018

Piłam wczoraj i to dużo. W zasadzie cały tydzień piję. Porażka. W ogóle już tego nie kontroluję. Chyba pójdę dziś na jakiś mityng. Piękne słońce za oknem. Chcę żyć inaczej. Nie chcę pić. Czy naprawdę muszę sięgnąć dna, żeby przestać? Kocham moje dzieci, nie chcę żeby miały matkę-pijaczkę. Dla nich muszę się otrząsnąć. I zrobię to. Stać mnie na to. Muszę tylko naprawdę chcieć. I chcę.

Picie to mrok. Nie chcę tam być. Chcę iść w stronę światła. Czy ktoś mi pomoże, skoro nie wierzę w Boga? Sama sobie nie poradzę.

 

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Pamietnik

Mam podobny problem. Chcialabym nie napic sie dzisiaj. Nie pijesz ze mna?