Kłótnia

08:19
7.05.2019

Nie pamiętam, kiedy sie kłóciliśmy. Od czasu zdrady ulegałem i bylem w stanie ustąpić, zgodzić się na wszystko w ramach rekompensaty za swój błąd. Moja żona od dawna nigdzie nie wychodziła. W majowy weekend oznajmiła, że idzie do pubu na spotkanie z koleżankami. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kiedykolwiek wieczorem zostawila nas w domu. Wyszła umalowana i wystrojona. Poczułem zazdrość i strach. Zostałem w domu z dzieciakami. Moja wyobraźnia pracowała na wysokich obrotach. Od razu założyłem, ze mnie kłamie. Bylem pewien, że zamierza spotkać się z jakims facetem. Jej atrakcyjność wzrosła. Niedostępność i zbieżność spowodowały u mnie dezorientację i napad paniki. Mialem ochote zostawić dzieci i ja śledzić. Wysylalem smsy, dzwoniłem. Przesadziłem. W końcu się płakała i włączyła telefon. Wróciła po godzinie, a ja mimo, że zepsułem jej wieczór z koleżankami odczułem ulgę. Ogromną ulgę. Krzyczała i płakała, że potrzebuje skrawka zycia tylko dla siebie. A ja wypalilem wtedy, że bałem sie, że spotyka się z innym mężczyzną. Powiedziała tylko, że to poniżej jej godności odpowiadać na takie zarzuty…bo nigdy nie dała mi powodu do podejrzeń i zawsze sobie ufaliśmy. Od kilku dni sie nie odzywa. Kupiłem kwiaty, próbowałem rozmawiać, przepraszałem i obiecywałem poprawę. Jestem ignorowany jak smarkacz, bo zachowałem sie jak smarkacz. Dzisiaj swietujemy urodziny córeczki. Po cichu liczę, że mi odpuści i zapomni o sprawie. Jestem beznadziejnym facetem. Kiepsko, że o tym wiem, a nie umiem wprowadzić żadnych trwałych poprawek. Nie mierz innych swoją miarą. To, że ja zawiodłem zaufanie i okazałem się osłem nie oznacza, że Kasia byłaby zdolna zrobić to samo. Potrzebuję większej samodyscypliny.

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Może odkryłes przepis na to, by żona jawiła Ci się jako kobieta atrakcyjna i godna pożądania, a nie tylko dobry człowiek, matka czy gospodyni : musi po prostu częściej wychodzić 😉