Lepiej

00:30
15.05.2019

Czuję się od jakiegoś czasu lepiej. Sama nie wiem dlaczego. Zaczynam wierzyć w jej słowa, że będzie dobrze, i że wszystko się dzieje dla mojego dobra. Znowu sama dźwigam życie (bez gnojka z Narcystycznym Zaburzeniem Osobowości) i jakoś mi idzie. Odzyskałam siebie i w końcu czuję, że żyję. Jestem wdzięczna za wszystko co mam, doceniam i cieszę się z prostych rzeczy. Łażę na spacery i dziękuję za drobne życiowe zjawiska. Przestałam się zamartwiać. Nooo chyba, że dzieciak mnie wkurzy albo strzela focha to muszę prostować sytuację rozmową ale i to mi nawet wychodzi z pozytywnym skutkiem. Chcę by zawsze dziecko mogło na mnie liczyć. Zawsze. Nawet wtedy kiedy będzie na mnie wkurzone z jakiegoś powodu, chcę by przyszło i mi to wprost powiedziało. Nie chcę by było samotne i pozostawione sobie. Chcę mieć kontakt. Zawsze.

W czwartek znowu mnie czeka wyjazd. Ważny dla mnie i znaczący choć nie wiem z jakim skutkiem. Kolejne doświadczenie przede mną. Oby bardzo pozytywne i owocne. Muszę wierzyć, że tak będzie. 🙂

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

No to niech moc będzie z Tobą! Chwytajmy więc wiatr w żagle w tych momentach, kiedy chce nam suę życ. Bo nigdy niewiadomo, kiedy przyjdzie mrok.

Kornel

Przeczytałem Twoje wszystkie poprzednie wpisy. Bardzo się cieszę, że zaczęło się układać…i nie potrzebowałaś do tego żadnego faceta 🙂