Nie chcę udawać

21:45
9.01.2019

Nie chcę udawać kogoś kim nie jestem. Nie chcę udawać zachowań, które nie są moimi. Chcę być sobą a nie sprawiać wrażenie, że jestem inna. Mam pokazywać, że nie jestem zła, jeśli w danej chwili jestem na coś?! To głupie i kłóci się z moim „ja”. Dławię w sobie wtedy swoje uczucia i zakładam maskę, by nie pokazywać tej prawdziwej. To chore, wiem. Nie chcę tak! Po co tak robić?! Przecież kiedyś to wyjdzie, że nie jestem taka jak byłam wcześniej. To zawsze wyjdzie. Zawsze. Duszę w sobie uczucia złości, by nie pokazać zazdrości, nieufności, braku wiary. Bezsens. Totalny bezsens. Robić coś by się upiększyć, wybielić, pokazać, że jest się innym niż większość. Niech mi ktoś powie czemu to ma służyć?! Albo ktoś ma nas pokochać takimi jacy jesteśmy albo wcale. Nie rozumiem tego świata chyba albo się nie nadaję już. Zrozpaczona jestem tym. Brak mi sił. Chcę ryczeć. Zreszta codziennie wykonuję tą czynność.

Chcę tylko kochać i być kochana. To wszystko.

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Szuzi

Moj maz tez widzial wiele. Chyba za wiele, ale uklad mamy taki, ze kompletnie sie siebie nie krepujemy. Dawkowalam mu te watpliwa przyjemnosc ukazywania swoich mankamentow fizycznych, psychicznych i wychowawczych. Na poczatku tak bardzo nam zalezy zeby pokazac swoje dobre strony i nie pokazac zlych…Ja pilnowalam sie mocno. Pamietam jakie bylo zdziwienie mojego meza kiedy na poczatku kiedy spalismy razem przez sen puscilam wielgachnego baka! Dostal ataku smiechu a ja czulam sie tak strasznie zawstydzona 🙂 A z biegiem czasu bakow bylo coraz wiecej. Przestalam przejmowac sie brakiem makijazu, babcinymi gaciami podczas okresu…a jak urodzily sie dzieci to juz w… Czytaj więcej »

MindtheGap

Może nie warto zakładać, że nasze prawdziwe oblicze kogoś zniechęci i ucieknie?

MindtheGap

No tak, mój mąż widział mnie w wielu odsłonach: pijaną, grubą po ciąży, karmiącą, w dresach, piżamach, gaciach, kapciach. Przeważnie bez makijażu itp. O zachowaniu nie wspomnę, potrafię powiedzieć do niego jedno zdanie na dzień, albo mam takie dni, że leżę i płaczę. Z jednej strony wiem, że nasza miłość już dawno się wypaliła, jest nudno i nie ma seksu, ale z drugiej – kto by mnie taką chciał ??! Nikt.A on chce. Powinnam to doceniać. Mając świeży związek musiałabym ciągle myśleć o wyglądzie, figurze, siwych włosach, udawac, że jestem interesująca, cierpieć, że ktoś nie dzwoni, udawać, że mniej mi… Czytaj więcej »

karyna

Na początku w związku chyba zawsze bardzo się staramy i nie pokazujemy wszystkiego. Faktycznie, jesli na poczatku bedziesz zupelnie inna niz jestes to szanse powodzenia sa mizerne. Ale co innego jak bedziesz dawkować komus siebie tzn stopniowo pokazywac zoraz wiecej. Tzn ilosc informacji o Tobie dostosowana ma być do etapu związku. Jestem z Toba.