Nie jestem dziwna

22:36
16.07.2019

Jestem normalna.

Trochę tchórzliwa, trochę strachliwa, ale normalna.

Dalej nie wiem, co zrobić z A. Dużo o tym myślę, strach i stres mnie paraliżuje. Strach przed rozczarowaniem, bólem, trudnymi i bolesnymi tematami, które mogą się przewinąć. Jej ewentualnymi odpowiedziami. Udawaniem, że nic takiego się nie wydarzyło. Strach i stres przed poruszaniem tematu mojej mamy, którego NIE CHCĘ poruszać.

Myślę o tym wszystkim, ale mam opory przed napisaniem i wyjściem z inicjatywą. Nie wiem, jak zacząć taką wiadomość. Pogadam z moim chłopakiem o tym. Kupię jakieś piwo, cokolwiek z procentami i poproszę o radę, wsparcie. Z mamą nie chcę o tym rozmawiać, bo jest negatywnie nastawiona i nie dziwię się.

Chcę odbudować swoje życie, po przetrawieniu przeszłości i przechodzeniu wewnętrznej, symbolicznej żałoby, ciężko mi zacząć. Zdałam sobie sprawę i dotarło do mnie, co straciłam w swoim życiu i co mnie unieszczęśliwia. To było bolesne i trudne, ale zostawiam to za sobą. Będę pielęgnować dobre wspomnienia, pewnie za niektórymi nadal będę tęsknić, ale nie będzie mnie to pozbawiało energii i nie będę tym żyła. Najpierw odpocznę.

Muszę załatwić sprawę z A., żeby mieć całkowity spokój.

Nie jestem dziwna.

Jestem normalna. Kochana przez trzy najbliższe osoby w moim życiu.

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

„Jestem normalna. Kochana przez trzy najbliższe osoby w moim życiu.” – brzmi jak „szczęście” 😉

parszywiec

Ja bym po przeczytaniu Twoich postów powiedział, że jesteś po prostu sobą. To komplement 🙂 A pojęcie normy jest dość szerokie i w każdym miejscu oznacza coś innego.