Niechęć do kobiet

12:35
19.04.2019

Czuję niechęć do niektórych kobiet. To prawda i to mój duży problem.

Nie lubię kobiet, które w moim odczuciu mają to, czego ja nie mam i nie czuję się zbyt pewnie siebie wtedy.

Wczoraj z moim chłopakiem spotkaliśmy się z parą jego znajomych. Do dziewczyny od samego początku czuję niechęć.

Jest trochę starsza (chociaż wiek nie powinien być przeszkodą, bo nie jest to duża różnica), ładna, z idealną cerą, do tego zaręczona z tym jej chłopakiem, chociaż dość krótko się znają. Poza tym dowiedziałam się przypadkiem, że zna dziewczyny z mojej przeszłości – z gimnazjum. Nie chcę, by wiedziała o tym. No i jest zdecydowanie ekstrawertyczką, zagaduje, jest żywa w towarzystwie. Niezależna finansowo, bo już ma stałą pracę. Przy niej niemalże cała moja pewność siebie zmalała. Czułam się jak małolata. I jeszcze powiedziała coś o poprzedniej dziewczynie swojego chłopaka, którą znałam. Powiedziała, że taka „małolatka” z niej. Zagięłam ją i odparłam, że ta małolata jest w moim wieku. No i głupio jej się zrobiło, wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Co nie zmienia faktu, że to mi się nie spodobało. Tamtą bardziej lubiłam, a też była ładna i gadatliwa. Ale przy tamtej czułam się swobodniej.

Ponadto wczoraj mialam dyskomfort, bo przez izotretynoinę lekko łuszczy mi się skóra w okolicach ust i miałam widoczne suche skórki, z którymi ciężko mi sobie poradzić, by nie uszkodzić skóry. Nie mogę też zrobić takiego makijażu, jaki bym chciała, bo boję się reakcji alergicznych.

Moze ta dziewczyna za bardzo przypomina mi moją ciocię i stąd ta niechęć aż tak duża na samym początku? Nawet ten sam kolor włosów mają i delikatne zmarszczki pod oczami (przynajmniej takie zapamiętałam u cioci). Dopiero teraz przyszło mi to na myśl. Bo naprawdę rzadko czuję aż tak dużą niechęć do kobiet.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz