Do kochanków

18:03
11.11.2018

Mam do Was żal, moi kochankowie. Że nigdy nie chcieliście wrócić. Odeszliście i koniec. Mimo, że dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, jedlismy dobre rzeczy, oglądaliśmy filmy. Seks był dobry, a czasem nawet zajebisty.

Nic od Was nie chciałam. Zobowiązań ani wierności. Kasy ani zapraszania. Tylko miło spędzonego czasu raz na dwa tygodnie czy miesiąc. Słuchałam opowieści o Waszych planach i problemach a nawet zawodach miłosnych. Nie obchodziło mnie, ile zarabiacie, czym jeździcie ani jak radzicie sobie w życiu. Chciałam tylko pocałunków, bliskości i seksu. A mimo to mnie olaliście wszyscy i nigdy później się nie odzywaliście. Mimo, że mówiliście, że seks jest super i że mnie lubicie. Nie wymuszałam tego na Was.

Zastanawiam się, jaki błąd popełniłam. Wiem, że nie jestem najmłodsza i moje ciało nie było perfekcyjne ale i Wy nie byliście z górnej półki! Ale mimo to odeszliście i nigdy nie szukaliście kontaktu ze mną. Przykre to, tym bardziej, że nigdy się nie narzucałam, ani nie byłam zaborcza, czy wścibska. Wydawało mi się, że się lubimy, przyjaźnimy. Byliście dla mnie ważni. Ale ja okazałam się nieważna, jak widać. Nawet Was nie obchodzi, co u mnie, mimo, że byliśmy w codziennym kontakcie. To sprawia, że nie chcę mieć już nigdy, przenigdy romansów. Trudno. Mogę do końca życia nie uprawiać seksu. Ale nie chcę być po raz kolejny nieważna, bo daję dużo z siebie i jestem w tym uczciwa i szczera. Nawet jako koleżanka, przyjaciółka nie jestem Wam potrzebna, mimo że tyle rozmawialiśmy na osobiste tematy?

Do nie-widzenia więc, panowie.Miłego życia.(Jak to mówią w filmach amerykańskich: „have a nice life”)

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz