Odważny?

14:04
13.05.2019

Napisałem i czytałem to kilka razy. Nazwałem to głośno, ale niejednoznacznie. Poczułem nieznaczną ulgę i nadzieję. jakbym zrobił jakiś krok do przodu. Chociaż co to za wyczyn? Przecież to anonimowe, jak pisanie w próżnie. Odwaga żadna. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę na tyle odważny i gotowy, żeby powiedzieć komuś w rzeczywistości. Na razie jestem nawet dumny z siebie, że przestałem omijać temat szerokim łukiem i udawać przed sobą. Nie planowałem tego zaczynając pisać, tak jakoś to ze mnie wyleciało. Przyznaję przed sobą raz jeszcze: czuję podniecenie myśląc o kontakcie fizycznym z innym facetem. Przy okazji wstyd, żal, rozczarowanie, strach. Nie lubię siebie bardziej. Wczoraj kochałem się ze swoją dziewczyną. Było przyjemnie, ale nie dałbym rady nie wyobrażając sobie, że jest z nami inny mężczyzna. Czuję niesprawiedliwość. Czemu ja? Rosło to wszystko we mnie przez tyle lat. Na terapii podejrzewałam, ale nie zeszliśmy na ten temat. Nie wiem, co ja mam teraz zrobić ze swoim życiem. Po prostu nie wiem. Mały krok naprzód. Ale co mi po tym? Ile tu pewnie ludzi pisało o swoich problemach. Pisanie i analiza to pierwszy krok, ale trzeba działać, a ja nie jestem na to gotowy. A kiedy będę tego nie wiem. Nie wiem, czy będę kiedykolwiek. I co dalej? mam tak gryzmolić i wałkować ten temat sam ze sobą w oczekiwaniu aż będę gotowy do działania? Nie lubię bierności, chociaż od lat jest lokatorką w mojej głowie i nie umiem się jej pozbyć. Na dziś tyle. Wychodzę z roboty.

9
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Bridget

Nawet sam już zauważyłeś ulgę po zrzuceniu z siebie „sekretu” ;). To może i mały dla Ciebie, ale krok do przodu. Po małych krokach przyjdą większe, z czasem. Dobrze, że zaczynasz ten fakt akceptować. Po mału ale jednak. Super! 🙂

MindtheGap

Bardzo trudne to, co przeżywasz. Ale nie zmuszaj się do życia w heterozwiązku, jeśli tego nie czujesz. Mam dobrego kumpla, który w liceum miał opinię podrywacza, miał powodzenie u kobiet itp. W wieku 38 lat zostawił żonę i 2 synów, bo jednak stwierdził, że jest gejem….Wielu go pewnie potępiło, ale facet jest teraz szczęśliwy. Pewnie rodzinie nie było łatwo, zwłaszcza nastoletnim chłopcom, ale minęło kilka lat i się przyzwyczaili i jest naprawdę ok. Nawet konserwatywni rodzice musieli to wziąć na klatę i tyle.W każdym razie rodzina chyba go nie wyklęła z tego co widzę, bo wrzuca na fejsa foty z… Czytaj więcej »

Bridget

Super @MindtheGap za fajne słowa dla Kornela! Mam nadzieję, że po Twoich słowach będzie mu trochę łatwiej iść z „problemem” do przodu. 🙂

piszebomusze

Trudny temat, ale zaczynasz go ogarniać. Wychodzi na to, że najgorsze to wpojone przez rodziców schizy i uprzedzenia…