Prawie

23:49
1.11.2018

Jest prawie dobrze

Prawie nie mam ochoty zmasakrowac sobie geby i w ten sposob sie rozladowac…

Prawie nad soba panuje…

Prawie nie angazuje Marcina w pomoc przy pulbowaniu mnie zeby twarz wygoila sie i przestaly odpadac z niej strupy

Prawie nie prowokuje go do klotni

Prawie nie zrzedze

Prawie patrze w oczy wszystkim rozmowcom

No i prawie wszystko wrocilo do normy.

Dzis uswiadomilam sobie ze daze do normy ktora juz dawno nia nie jest. Teraz wiekszosc czasu jestem chyba całaa powyciskana. Na kazdym zdjeciu, kazda okazje wspominam nieodłącznie z moim problemem. W wakacje musialam zaopatrzyc sie w wodoodporny puder i smarowalam nim twarz dekolt ramiona i kark. W ogole sie nie opalilam. Za to bylam chyba jedyna umalowaną osoba.  Mam juz dosyc powstrzymywania sie. Moze czas zaakceptowac kim sie stałam.

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz