Psychiatra – idę zwierzać się za pieniądze + recepta gratis

13:53
22.11.2018

Zapisałam się do psychiatry. Bardzo szkoda mi pieniędzy, ale macie rację, z zewnątrz wygląda to pewnie jeszcze gorzej. A ja się po prostu przyzwyczaiłam. Marcinowi nie powiem, bo boję się, że będzie mi to wypominał w kłótni. Leczę się, jestem nienormalna i wszystko co powiem, będzie już nieważne. Tak właśnie wyglądałoby to przy pierwszej lepszej okazji. Wczoraj też się kłóciliśmy. Znów miałam pretensje, że mnie nie ratuje. A on miał pretensje, że robiąc to co robię krzywdzę też jego, bo tworzymy dysfunkcyjny związek i jestem dla niego toksyczna. Moja rozdrapana skóra nie pozwala nam wyjść tam gdzie chcemy, bo ja się wstydzę. W rezultacie od dłuższego czasu nigdzie nie byliśmy. No i kłóciliśmy się tak ze 4 godziny. Zerwałam w złości tapetę w dużym pokoju, a Marcin tak mocno kopnął w drzwi, że zrobił w nich dziurę. Czy ja mu to zrobiłam? Czy jakiś normalny człowiek by ze mną wytrzymał? A może oboje jesteśmy walnięci? Związek dwóch toksyków. Piękna perspektywa.

 

 

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz