Rosnę i rosnę

15:00
7.01.2019
  • Jest mi dobrze, na tyle dobrze, że chciałbym związać na stałe. Najchętniej nazywałbym już Paulinę żoną, a jej dziecko naszym. I chciałbym żeby urodziła nasze wspólne. Ale na razie musi być jak jest i nie będę wychylał się z dziwnymi prośbami i deklaracjami, niech wyczystko rozwija się naturalnie
  • Ostatnio mam dużo pracy przy blogu, który zacząłem prowadzić. Zdziwiłem się, bo taki blog to niezła ściema, jeśli chodzi o komentarze i ogólny rozruch
  • czasami brakuje mi schlać mordę i nie być związanym żadną godziną, datą, terminem
  • rozwaliła mnie moja przyrodnia – wysłała mi ostatnio zdjęcie jak lezy w wannie i podpisała, że chciała, żebym do niej dołączył. Nie wiem, czy ona jest normalna do końca. Tupet w każdym razie ma ogromny. Spytała, czy zawiesimy broń i pójdę z nią na basen. Odpisałem, że chętnie, tylko muszę uzgodnić z Pauliną ona i młody mają czas. Już nie odpisała
  • Z bratem pokłóciliśmy się o matkę, kto ma ja zawieźć do lekarza, a potem odebrać jej recepty. Ja nie mogłem, bo obiecałem Paulinie, ze wyskoczymy gdzieś w trójkę. Jak zwykle okazałem się wyrodnych chujkiem, bo zwaliłem wszystko na brata, a matkę olałem. Trzeba było prosić wcześniej, a nie traktować mnie jak smarka, który tylko czeka w pełnej gotowości na polecenie.

Tyle. Kiedy ostatnio tu pisałem wszystko mi się skasowało i bardzo się wkurzyłem. Przydałoby się coś z tym zrobić, bo to zniechęca.

3
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Co z Ciebie wyrośnie…