Są plusy tego ze zostałam kopinięta w tyłek. Naprawdę.

17:51
6.05.2019

Nie dałam rady. Moje próby znalezienia sobie adoratora skonczyły sie dołem. Prawie miesiąc tak zamulałam. Chyba mam dość użalania się. Plus calej sytuacji? Schudłam. Widocznie. Muszę wziac sie za siebie, isc do fryzjera, spotkać się z kimś. Tylko z kim? To żałosne i dołujace. Zapisalam sie jogę. Może tam kogoś poznam? Nie jestem gotowa na seks z nikim innym. To smieszne ale jesten jak dziewica. Stara dziewica, ktora nie dałaby rady przespac sie z kolesiem nie uslyszawszy miłosnego wyznania. Ok, dam radę. Kupilam krokomierz. Za cel stawiam sobie 10000 krokow dziennie. Lubie spacery, a tak przynajmniej bede sie do nich mobilizować.

Moj mąż przyszedł kilka dni temu do dzieci. Został olany. Nie wyszły do niego. Syknal przez zeby, ze to moja wina bo nastawiam je przeciwko niemu. Pierdolony samolub! Nie tęsknię. Teraz tylko boję sie samotnosci.

Podsumowujac:

Plus 1 schudlam

Plus 2 jestem zmobilizowana

Plus 3 lepiej ze takie falszywe pozycie skonczylo sie teraz, jest jeszcze szansa na zbudowanie lepszego prawdziwego  zwiazku.

Ide wyrobić kroki.

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Brawo Ty!