Teraz Wawa

09:58
26.11.2018

Tak, jestem od wczoraj. Zadzwonili w czwartek, że dziś rozmowa w sprawie pracy. No co miałam zrobić?! Pojechałam, bo szukam roboty by mieć na chleb. Wybrałam drugi kierunek bo Gdynia mnie nie chce chyba 🙁 choć ja tak bardzo chciałam ją. Nie jestem przekonana do Wawy, ale może to ona wybierze mnie z jakiegoś powodu… nie wiem. Sama nic już nie wiem. Wszystko jest dla mnie zagadką ostatnimi czasy. Zagubiona jestem. Jadę tam gdzie dzwonią. Zobaczymy co będzie. Nie jestem przygotowana do rozmowy wcale. Idę na chybił-trafił. Co będę wiedziała to powiem, a co nie, to nie. Trudno. Nie będę się zadręczać i pocić. Już te czasy minęły u mnie. Teraz chodzę na spontana. Nie muszę wszystkiego wiedzieć i na wszystkim się znać.

On pisał wczoraj i się widzieliśmy przez naszego skajpaja. Jak tylko go widzę, bije mi szybciej serce i zaczynam się uśmiechać. Witam go bananem na twarzy bo tak się cieszę, że go widzę a serce wali jak oszalałe. Mogłabym z nim rozmawiać w nieskończoność. Co mi się trafiło w takim wieku…. Dziękuję Temu na górze. Oj tak, bardzo Mu dziękuję. Dzięki temu unoszę się nad ziemią, choć inni tego nie widzą tylko ja. 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz