To co się układa pod palcami

12:25
10.03.2019

Szkoda, że nie da się siebie tak łatwo unicestwić. Szkoda, że muszę żyć z tą świadomością siebie jaką mam od jakichś kilku lat, mój świat się skończył 8 marca 2012 roku niedawno była rocznica, wtedy złamano mi serce. Od tamtej pory straciłam sens życia, jedyną bliską mi osobę którą miałam. Zostawiła mnie bo „byłam za młoda”. Chyba już nic dobrego mnie w życiu nie czeka. Na nic nie mam siły. Od czasu do czasu przeglądam ogłoszenia o pracę i wynajem pokoju ale jak czytam ogłoszenia to stwierdzam  że do niczego się nie nadaję a  pokoje do wynajęcia to albo rudery albo nowo odremontowane więc właściciel słono sobie liczy za wynajem żeby remont mu się zwrócił. Zresztą nawet jeśli bym się wyprowadziła to gdzie ja znajdę pracę i jaką? Co mam pracować w mięsnym? Albo w obuwniczym? Zresztą nawet do tego się nie nadaję. Szkoda że boję się wielkich aglomeracji tam bym przynajmniej miała większy wybór. Czasami sobie myślę, że nadaję się tylko do pracy w nocnym klubie na rurze. Wysokie zarobki i dobra zabawa. Tylko że taka praca od razu się jednoznacznie kojarzy i ma zły PR. Nie wiem. Chciałabym zniknąć i już się nie obudzić w tym koszmarze mojego życia, w tym więzieniu 4 ścian. Gorsze od mojego cierpienia jest tylko patrzenie na cierpienie mojej matki i na to jak ona ma zniszczone życie i psychikę niby dla mnie jeszcze powinna być jakaś nadzieja bo jeszcze niby jestem młoda i mogę coś zmienić tylko co z tego skoro nie mam na to odwagi ani wiary w to że zasługuję na coś więcej od życia a nie na poniewieranie jak moja matka. Może w ramach zemsty na mężczyznach powinnam iść do klubu i kosić kasę na jeleniach skoro mężczyźni i tak nie są warci szacunku skoro nie potrafią go sami okazać. W sumie nie wiem czy faktycznie tak myślę czy tylko piszę to co mi się układa teraz pod palcami.

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
sunlover

To smutne co piszesz… I skoro piszesz to chyba jest to cos co kryje się w głębi Twojej głowy, coś co jest w Twoich uczuciach choć być może ciężko jest Ci zaufać, że to co czujesz czy co myślisz jest prawdą. Być może nie ufasz już też sobie i dlatego podjęcie decyzji jest tak trudne. Trzymam jednak kciuki żebyś bez względu na wszystko odzyskała siły i żeby przyszedł taki dzień kiedy być może nadal bez przekonania i bez wiary ale wyślesz gdzieś cv, pójdziesz do pracy i zobaczysz jak jesteś wartościowa, że się nadajesz, że jest ok. Że ludzie Cię… Czytaj więcej »