kac

21:19
wczoraj
Wczoraj szalałem z 22-latka. Chętna, mówiła, ze bez zobowiązań. Kac ogromny, w domu syf, tańczyła na stole w kichni. Jedna noga stołu jest złamana, kilka potluczonych talerzy. Nawet nie chciało mi się sprzątać. Dziś nie był tydzień mojej opieki. Żona zaskoczyła mnie telefonem. Chcą wyjechać na kilka dni, a ja mam zająć sie dziećmi. Zajmę się. Zawsze to szansa, żeby się do siebie zbliżyć. Bredzę. Jak opieka jest tak podzielona nie mam na to szans. Nie mam nic do gadania i dzieciaki czekają głównie na to az cos dostana. Taki uklad nauczyl je cwaniactwa, chociaz...

17:15
22.04.2019
Wzialem na klate. Poszedlem na swiateczny obiad do zony, jej nowego fagasa i moich dzieci pachnacy i odpicowany. Kupilem kwiaty dla bylej zony, a dla dzieci ogromne pluszowe zajace. Chciałem sie pokazac. Nie chcialem byc gorszy. Taka pokazowa jest slaba, wiem, ale nic wiecej mi nie zostalo. Zona byla zaskoczona i wyjatkowo milo sie do mnie odnosila. Jej kochas tez byl mily. Za mily. Dzieci byly szczesliwe, chociaz ja czulem sie niezrecznie jak cholera. Siedzieliśmy przy jednym stole, bylismy na spacerze. Szkoda, ze nie zaprosila mnie tez na wspolny seks. Nie odmowilbym. Jak pomysle, ze ten...

15:30
18.04.2019
Nie wiem, jak zaczynać to pisanie. Od czego? Siedzę w pracy i zamulam. Dla zabicia nudy zostanę dłużej, w domu nikt nie czeka. W zlewie pelno zasyfionych naczyn, w lazience sterta prania, wanny nie mylem od pobytu dzieci. Sam tez sie nie myje, ani nie gole. Chyba, że umowie sie na seks, albo mam dni z dzieciakami. Wtedy sprzatam, nie smierdze i nie pije. Moj ciąg do niezaleznosci doprowadzil mnie tu gdzie jestem. W swieta żona zaposila mnie do siebie. Nie chce isc, bo jestem pewnien, ze bede czul sie jak kupa gowna przy jej nowym kolesiu. Jak zyciowy nieudacznik i ostatni gnoj....