Problemy z jakimi się borykam

rozbicie i spadek nastroju, niespełnienie zawodowe, problemy finansowe, depresja, lęk, nerwica, samotność, rutyna i monotonia

Województwo

kujawsko-pomorskie

Wiek

36-40

Płeć

Kobieta

20:29
17.01.2019
Mimo, że on jest a raczej bywa w moim życiu (nie jesteśmy oficjalnie ze sobą, to 1 faza czegoś tam, cholera wie czego), to czuję się nadal samotna. Oczywiście nie cały czas, bo kiedy jestem bardzo zajęta czymś to nie myślę wcale ale kiedy już się uspokajam, to siadam i rozważam na ten temat. On teraz dzwoni i pisze co drugi dzień. Jeszcze w październiku nie potrafił się beze mnie obejść i dzwonił, pisał codziennie po 3-4 razy. Teraz to się zmieniło. Nie wiem czemu. Nie pytam, bo jak zapytam będzie zapewne dziwna gadka, a tego nie chcę. Poza tym nie chcę też go...

20:01
15.01.2019
Zauważyłam, że sama bardzo często jestem winna swojemu samopoczuciu. Poprzez samokrytykę i zaniżanie swojej samooceny biję się z mrocznymi myślami, które mnie wykańczają psychicznie do tego stopnia, że mam ochotę nie wstawać z łóżka. Znam swoją wartość a jednak 80% to samobiczowanie się negatywnymi myślami. To prawda co piszą, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli, i mówię tu tylko o przyciąganie tych samych negatywnych. To przez nie mamy doły i ciężkie dni. Ja niestety też należę do tej grupy. W większości myślę, że jestem beznadziejna,...

19:26
13.01.2019
Po ostatniej akcji jaką przeżyłam sama ze sobą, bo to mnie kosztowało wiele łez, już jest dobrze. Po dwóch dniach wycia, myślenia nad tym wszystkim podniosłam się i postanowiłam przeczekać jego złość. Postanowiłam się już do niego nie odzywać dopóki nie przemyśli swojej złości i nie przetrawi jej w sobie sam ze sobą. Napisałam sobie na kartce by nie pisać do niego i ustawiłam w miarę w widocznym miejscu by nie kusiło mnie złamać swoje założeniem. Zrobiłam się spokojna i stwierdziłam, że to przetrwam, choć ból jaki mi zapodał swoją złością był...