20:29
17.01.2019
Mimo, że on jest a raczej bywa w moim życiu (nie jesteśmy oficjalnie ze sobą, to 1 faza czegoś tam, cholera wie czego), to czuję się nadal samotna. Oczywiście nie cały czas, bo kiedy jestem bardzo zajęta czymś to nie myślę wcale ale kiedy już się uspokajam, to siadam i rozważam na ten temat. On teraz dzwoni i pisze co drugi dzień. Jeszcze w październiku nie potrafił się beze mnie obejść i dzwonił, pisał codziennie po 3-4 razy. Teraz to się zmieniło. Nie wiem czemu. Nie pytam, bo jak zapytam będzie zapewne dziwna gadka, a tego nie chcę. Poza tym nie chcę też go...

20:01
15.01.2019
Zauważyłam, że sama bardzo często jestem winna swojemu samopoczuciu. Poprzez samokrytykę i zaniżanie swojej samooceny biję się z mrocznymi myślami, które mnie wykańczają psychicznie do tego stopnia, że mam ochotę nie wstawać z łóżka. Znam swoją wartość a jednak 80% to samobiczowanie się negatywnymi myślami. To prawda co piszą, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli, i mówię tu tylko o przyciąganie tych samych negatywnych. To przez nie mamy doły i ciężkie dni. Ja niestety też należę do tej grupy. W większości myślę, że jestem beznadziejna,...

19:26
13.01.2019
Po ostatniej akcji jaką przeżyłam sama ze sobą, bo to mnie kosztowało wiele łez, już jest dobrze. Po dwóch dniach wycia, myślenia nad tym wszystkim podniosłam się i postanowiłam przeczekać jego złość. Postanowiłam się już do niego nie odzywać dopóki nie przemyśli swojej złości i nie przetrawi jej w sobie sam ze sobą. Napisałam sobie na kartce by nie pisać do niego i ustawiłam w miarę w widocznym miejscu by nie kusiło mnie złamać swoje założeniem. Zrobiłam się spokojna i stwierdziłam, że to przetrwam, choć ból jaki mi zapodał swoją złością był...

13:34
11.01.2019
Upadłam wczoraj na dno. Leże na nim cały czas. Dziesięć lat nie czułam tego co czuję od wczoraj. Wyłam pół nocy, i dziś też wyję i wyć będę zapewne przez najbliższy czas. Nie chcę wstawać z łóżka. Chcę zasnąć i się nie budzić. Tylko to mnie ratuje, sen. Nie czuję wtedy nic i to łagodzi wszystko. Nawet gdy to piszę to wyję z bólu. Nie umiem nic więcej...

21:45
9.01.2019
Nie chcę udawać kogoś kim nie jestem. Nie chcę udawać zachowań, które nie są moimi. Chcę być sobą a nie sprawiać wrażenie, że jestem inna. Mam pokazywać, że nie jestem zła, jeśli w danej chwili jestem na coś?! To głupie i kłóci się z moim "ja". Dławię w sobie wtedy swoje uczucia i zakładam maskę, by nie pokazywać tej prawdziwej. To chore, wiem. Nie chcę tak! Po co tak robić?! Przecież kiedyś to wyjdzie, że nie jestem taka jak byłam wcześniej. To zawsze wyjdzie. Zawsze. Duszę w sobie uczucia złości, by nie pokazać zazdrości, nieufności, braku wiary....

14:27
6.01.2019
Moja matka się nigdy już nie zmieni. Wiem to i nie liczę na to, ale muszę o tym napisać. Ona zawsze wie lepiej, zawsze i wszystko. Jej kontrolowanie wszystkiego doprowadza mnie do szału. Nie dość, że mnie stale chce kontrolować to nawet wszystkie przedmioty  martwe także są przez nią kontrolowane. Wszystko musi wytknąć, wszystko poprawić, wszędzie zajrzeć. Przyłazi do mnie do domu to musi sprawdzić czy wszędzie jest posprzątane, czy ten kwiat podlany, czy te buty prosto stoją, czy wszystko jest tak jak ona by chciała. Gdy coś jest nie po jej myśli, a jest często,...

20:47
5.01.2019
Mam z tym problem. Myślę, że ogromny. Nie umiem im ufać. Za każdym razem myślę, że i tak wygadają to co im bym powiedziała w sekrecie lub będą gadać za plecami. Moi bliscy znajomi mówią, że jestem bardzo skryta. Mówię tylko co chcę powiedzieć, ale swoje głębsze sprawy zostawiam dla siebie. Tak jest. To prawda. Wiem, że mam ogromny problem z zaufaniem innym, i choć chciałabym to zmienić to nie wiem czy potrafię. Wszędzie doszukuję się drugiego dna, a raczej dziury w całym. Gdy komuś nawet coś powiem, zaraz uruchamia się wewnętrzny głos, że mogłam tego nie...

11:27
3.01.2019
Cieszę się, że jest już nowy rok. Nie wiem czemu, ale strasznie chciałam by święta i Sylwester szybko minęły. W Sylwka poszłam spać koło 2:00 ale z uśmiechem na twarzy i też nie wiem czemu tak czułam i byłam pełna dobrej energii. Sama się sobie dziwiłam, bo przecież siedziałam w domu, po 22:00 łaziłam już w szlafroku wykąpana z turbanem na głowie. Może ten rok przyniesie dobre rzeczy. Liczę na to po cichu :). Za oknem dziś słońce. Jak ja uwielbiam takie dni, od razu chce się żyć i wstawać. Wciąż niestety jestem tą szukającą pracy. Nie wiem o co...

20:13
24.12.2018
...że nie lubię wigilii ani świąt. Nie wiem o co chodzi, ale nie lubię. Na następne święta wyjeżdżam. Postanowiłam, i muszę dotrzymać słowa. Nie chcę przygotowywań, choć ich miałam mało, ale nie lubię świąt. Chciałabym być już sama, ale jeszcze siedzi u mnie minimalistyczna rodzina. Dzieciak u ojca...a ja czekam na chwilę kiedy będę sama. Chcę się przebrać i pójść spać, albo pogadać na FB z kumplem. Chcę być sama, rozpaczliwie. Rzygam świętami. Raczej nigdy ich już nie polubię. Doła mam. Wszystko mnie wkur.wia. Chcę zasnąć i obudzić się...

12:26
20.12.2018
Nigdy nie lubiłam. Chyba tak mam od dzieciństwa, bo pamiętam jak moja ciotka kłóciła się ze swoją siostrą czyli moją mamą, kto ile zrobił na wigilię....także święta kojarzą mi się głównie z kłótniami. Święta mi są totalnie obojętne. Chciałabym by już było po tym  szaleństwie jakie ludzie tworzą na ten czas. Nie wiem.... może jestem nieczuła jakaś, może obojętna na to, że tego nie czuję, że się nie cieszę i nie przeżywam tego wszystkiego. Pamiętam, że zawsze ryczałam w święta, nawet jak byłam jeszcze mężatką. Najchętniej bym wyjechała za...