O sobie

"Lepiej być szczęśliwym głupcem niż nieszczęśliwym mędrcem"

Problemy z jakimi się borykam

rozbicie i spadek nastroju, inne choroby/zaburzenia psychiczne, molestowanie seksualne, samotność, rutyna i monotonia, problemy w związku

Wiek

30-35

Płeć

Kobieta

Moje sukcesy

mam dobrego męża
jestem mamą cudownej grzecznej dziewczynki
osiągnęłam stabilność finansową i rozwinęłam firmę
przetrwałam jako dziecko

Moje potrzeby

1. akceptacji

2. ciągłego chwalenia, uwagi

3. bycia w centrum

16:39
15.02.2019
Odkąd szwagier podjął próbę wyciągnięcia mnie z doła, poczułam coś, co nie dawało mi spokoju. Z każdym dniem fascynacja nim i chęć sprawdzenia, czy uda mi się reanimować swoje życie idąc z nim do łóżka rosła. Rosła, ja podsycałam ją fantazjami. Jestem zła na wskroś. I pewnie już jako dziecko byłam zła. Pewnie to ja uwiodłam faceta matki, tylko mój mózg sprytnie to wypiera. Brzydzę się sobą, czuję do siebie niechęć i odrazę. Jednocześnie idąc do łóżka z Rafałem wiedziałam jakie mogą być konsekwencje. Pierwszy raz był przypadkowy. Potem przez...

23:30
21.12.2018
Udaję. Czy oni wszyscy faktycznie są tak głupi, że nie widzą, co się dzieje? Ostatnio usłyszałam, ze tak bardzo się cieszą, że "całe to zło" za mną... Nie za mną. Ja tkwię w tym dalej, zupełnie sama. Jak jakaś oszustka. Oni chyba też mnie oszukują, bo nie mogę uwierzyć, że można być tak mało domyślnym. Mam wrażenie, że znają moje myśli, tylko tak jest im wygodnie. Nie zwracać uwagi...przecież i tak zrobię swoje, a to, co dzieje się ze mną w środku nic ich nie obchodzi. Chciałabym uciec gdzieś daleko. Brat mojego męża zadomowił się w moich...

16:57
11.12.2018
Dobry obiad, spacer z dzieckiem, spełnienie fanaberii łóżkowych mojego męża. Tyle wystarcza, żeby zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia. Adrianowi tez tyle wystarcza, żeby uznał, że jestem szczęśliwa i tworzymy fajną rodzinę, której niczego nie brakuje. Dzisiaj czuje wyjątkową pustkę. Tak jakby wszystko co robię nie miało sensu, a prowadziło mnie jedynie do śmierci i...