16:39
15.02.2019
Odkąd szwagier podjął próbę wyciągnięcia mnie z doła, poczułam coś, co nie dawało mi spokoju. Z każdym dniem fascynacja nim i chęć sprawdzenia, czy uda mi się reanimować swoje życie idąc z nim do łóżka rosła. Rosła, ja podsycałam ją fantazjami. Jestem zła na wskroś. I pewnie już jako dziecko byłam zła. Pewnie to ja uwiodłam faceta matki, tylko mój mózg sprytnie to wypiera. Brzydzę się sobą, czuję do siebie niechęć i odrazę. Jednocześnie idąc do łóżka z Rafałem wiedziałam jakie mogą być konsekwencje. Pierwszy raz był przypadkowy. Potem przez...

23:30
21.12.2018
Udaję. Czy oni wszyscy faktycznie są tak głupi, że nie widzą, co się dzieje? Ostatnio usłyszałam, ze tak bardzo się cieszą, że "całe to zło" za mną... Nie za mną. Ja tkwię w tym dalej, zupełnie sama. Jak jakaś oszustka. Oni chyba też mnie oszukują, bo nie mogę uwierzyć, że można być tak mało domyślnym. Mam wrażenie, że znają moje myśli, tylko tak jest im wygodnie. Nie zwracać uwagi...przecież i tak zrobię swoje, a to, co dzieje się ze mną w środku nic ich nie obchodzi. Chciałabym uciec gdzieś daleko. Brat mojego męża zadomowił się w moich...

16:57
11.12.2018
Dobry obiad, spacer z dzieckiem, spełnienie fanaberii łóżkowych mojego męża. Tyle wystarcza, żeby zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia. Adrianowi tez tyle wystarcza, żeby uznał, że jestem szczęśliwa i tworzymy fajną rodzinę, której niczego nie brakuje. Dzisiaj czuje wyjątkową pustkę. Tak jakby wszystko co robię nie miało sensu, a prowadziło mnie jedynie do śmierci i...

23:01
7.12.2018
Brzydzę się sobą, bo jestem manipulantką. Seks jest dla mnie środkiem na osiągnięcie celu. Kiedy chcę coś dostać załączam trybik lolitki, głupiej niuni i dalej wszystko idzie samo, przeważnie po mojemu. Czasem mam wyrzuty sumienia, bo nie wiem, czy Adrian jest tego świadomy. Może to lubi, możne mu to pasuje i na swój sposób go to kręci? Tego tez nie lubię. Tej myśli, że całe życie obraca się wokół seksu. Tak, być może to moja chora wizja przez to, że dobierał się do mnie facet matki. A być może nie. Moze faceci są jak obślinione psy, a my korzystamy z tej...

22:12
5.12.2018
Udawanie mnie męczy i wypompowuje ze mnie życie. Nieprawidłowe myślenie i fantazje rekompensuję mężowi sexem, dobrymi obiadami i zainteresowaniem rzeczami, które normalnie mam gdzieś.  Matką też staram się być dobrą, ale to jest tak monotonne i denne, że nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Kiedy byłam ostatnio u mamy nawiązała do swojej samotności. Stwierdziła, że życie mogło się potoczyć inaczej, że podjęła złe decyzje. Nie wiem czego dotyczyła wypowiedź. Nie pytałam, ale cały czas myślę, że chodzi o mnie. Może przesadzam? Za co miałaby mnie winić?...

20:18
18.11.2018
Jestem nienormalna. Wkręciłam się maksymalnie i nie wiem, jak odkręcić. Ciągle rozmyślam jak wyglądałby sex z Rafałem. Analizuję, rozbijam na cząstki każdy gest i słowo, którego bym pragnęła. Chodzę w takiej ekscytacji, rozmarzona jak nastoletnia dziewica od kilku dni. Kładę się spać z nadzieją na kolejny prawdziwy sen... Mam bardzo duże wyrzuty sumienia, bo nawet kochając się z mężem myślę o Rafale. To kompletnie opanowało moja...

22:25
8.11.2018
Adrian wyszedł z domu i zostałam sama. Nie wiem dokąd poszedł. To nie było ważne. Zadzwonił zaraz, że jego brat wpadnie po 2 faktury. Nieważne jakie...Wskoczyłam pod prysznic. Perfumy. Makijaż. Nie zdążyłam zrobić włosów. To też nieważne. Dzwonek zadzwonił, kiedy kończyłam malować usta. Rafał wyglądał jak zwykle nieziemsko. Nonszalancki, tajemniczy...ale bardziej zamyślony i smutny niż zwykle. Nie chciał rozmawiać. Kiedy mnie zobaczył nic nie powiedział. Po prostu wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Kochaliśmy się nie zważając na czas. Nie...

14:29
26.10.2018
Udaję idealną żonę i mamę z filmów z lat 60-tych. Fantazji o Rafale nie umiem wyrzucić z głowy. Próbuję je ignorować. Brakuje mi matki. Zawsze mi brakowało. Odkąd stało się, co się stało w moim dzieciństwie jest między nami dystans i coś dziwnego, czego już najprawdopodobniej nie pozbędziemy się nigdy. Może zabrakło szczerej rozmowy w tym najwcześniejszym etapie? Mam wrażenie, że terapia sprawia, że tylko mi gorzej. Jak tutaj piszę to też mi gorzej, bo potem długo o tym myślę. Niekoniecznie dobry jest rezultat przemyśleń... terapeutka jest zdania, że...

10:16
20.10.2018
Dochodzę do wniosku, że jestem straszliwą egocentryczką. Próbuję żyć dla innych przez kilka ostatnich dni, myślałam, że może ich szczęście uszczęśliwi mnie. Ale nie uszczęśliwia tylko frustruje. Jedyny plus jest taki, że zachowując się jak idealna mama i zona nie mam wyrzutów sumienia i nie nie nienawidzę siebie. Może da się tego wyuczyć? A może trzeba urodzić się z dobrym charakterem i mieć wspaniałą osobowość? Ja jestem egoistką do potegi entej. Nic nie umiem z tym zrobić. Chciałabym ,żeby życie ustawiło się tak jak ja chcę, dziecko grzeczne, mąż...

15:22
16.10.2018
Tak jak myślałam, terapia otwiera stare rany...ale może trzeba je oczyścić, żeby się wreszcie zagoiły? Dowiedziałam, się że fascynacja Rafałem to chęć zaspokojenia mojego instynktu łowczyni. Pewnie skończyłaby się wraz z osiągnięciem celu. Ignoruję więc swoją natrętna fascynację bratem mojego męża. Czas na leki... więcej leków, które przypomną mi jak to jest mieć w głowie ład i harmonię. Dziś będę też dobrą mamą. Gry, zabawy, czytanie, oglądanie bajki. Do tej pory na siłę próbowałam uszczęśliwić siebie. Nie wyszło. Może kiedy zacznę...