08:44
19.12.2018
Nie spałem całą noc. Jestem nieprzytomny, boli mnie lewa nerka. Ania pojechała do pracy, nic jej nie mówiłem.  Nie chciałbym stawiać  jej przed wyborem. Boję się, że i tak by poszła. Może jej nie doceniam? Do piątku mam skończyć projekt. Boli jak nie wiem co. Miesiąc temu na USG wyszły mi 2 kamienie nerkowe. Nie idę do lekarza bo to pewnie te kamienie. Całą noc leżałem w wannie. Próbowałem też pracować, ale nie umiałem się skoncentrować. Brałem Ketonal, apap i ibuprom. Potem dorzuciłem naspę. Potem się zrzygałem. 3 lata temu miałem to samo. Niech już to...

23:19
16.12.2018
Niestety nic się nie zmieniło. Po chorobie Anka znów wpadła w wir pracy. Kiedy powiedziałem, że mogę częściowo przejąć jej obowiązki i pomóc prowadzić lokal poczuła się urażona. Obraziła się. Stwierdziła, że nie mogę wiedzieć ile tam jest roboty i nie stałem się specem przez to, że przychodziłem szefować raptem kilka dni. Może trochę prawdy w tym jest. Jednak wydaje mi się, (a nawet jestem pewien), że da się zrobić to wszystko, co robi moja żona szybciej i nie poświęcając temu całego życia. Dla niej to jakaś ujma. Czuje się niedoceniona, nierozumiana...

15:21
2.12.2018
Ania miala angine. Prawie tydzien siedziala w domu. Ja jezdzilem do restauracji i probowalem trzymac wszystko w ryzach postepujac wg jej insteukcji. Nie przesiadywalem tam od rana do nocy. Potrafilem zalatwic wszystki w okolo 3 godziny i bylo ok. To byl dobry czas. Anka byla z nami. Jako matka i zona. Moze troche oslabiona , z goraczka ale lepsze to niz jest ciagle w pracy. Dobrze ze taka sytuacja miala miejsce bo twraz wiadomo ze nie jest tam niezbedna. Ona ucieka on nas. Ode mnie, od rodziny, od obowiazkow domowych. Tak jest latwiej. W domu czasami jest taki sajgon, ze te chxialbym uciec....