00:33
15.02.2019
Nie moge spac. Dzis przyszedl i zabral rzeczy. Przyniosl dzieciom ptasie mleczka w serduszka. Spakowal sie, zabral swoj glosnik Marshalla, kosmetyki, ubrania. Podzielilismy pieniadze. Uzgodnilismy, ze bedzie placil na dzieci 1200 zl. Mialam ochote rzucic mu sie na szyje, obudzic sie z tego snu. Pragnelam uslyszec, ze to jakis zart i ze tak naprawde nikogo nie ma. Myslalam, ze ostatnie walentynki to bylo dno... Ale te sa gorsze. Dzieci placza, ze jestesmy rozbota rodzina. W poniedzialek ide z nimi do psychologa dzieciecego. Nie jestem w stanie pokierowac ta sytuacja, a one sa zdruzgotane....

15:56
7.02.2019
Dzis po pracy tez nie zamierza. Nie odbiera telefonow, pisze mi smsy. Nie wiem co sie dzieje. Co ja mam powiedziec dzieciom. Mowi ze potrzebuje czasu zeby pomyslec. O czym kurwa on chce myslec??? Nie daje rady funkcjonowac. Tyle lat razem, a on po prostu nie wraca. Trzy dni temu kochslismy sie. Bylo normalnie. Zostawil nas. Mnie zostawil. Boze co ja zrobie. Co mowic, co robic, co ja mam myslec! ? Jestem zla, rozzalona, paralizuje mnie strach i przerazenie. Czuje sie jak zero ktore ma ochote żebracby wroci i sie opamietal. A z drugiej strony nienawidze go! Niech spie*#*&* i nie wraca!...

18:48
26.01.2019
Raczej miss nie bede. Dietetyczka tez nie. Zyc wiecznie tez nie zamierzam. Dawca krwi nie jestem moje badania nie musza byc idealne. Figura? Buhahahha Nie chce byc roztytym potworem. Tyle mi wlasciwie wystarczy. Nikt i tak juz nie patrzy na takie jak ja. Ja tez juz raczej nie patrze na innych. Zmieniam sie w babochlopa. Ale pieprze to. Czasem pocwicze, czasem zjem kebaba albo pizze. A czasami wpieprze dwa pienterka ptasiego mleczka zeby ulzyc swym cierpieniom. Mam juz dosyc cisniecia samej siebie i wymagan ktore po realizacji maja mnie uszczesliwic. Nie uszczesliwia mnie to. Nie chce mi sie...