21:40
10.07.2019
Szlajamy sie po knajpkach, jemy, lazimy na dlugie spacery. No i dzieki bogu za galerie handlowe. Uroki wyjazdu nad polskie morze. Czlowiek chce oszczędzić, trafia na beznadziejna pogode i wydaje kase na wypełnienie czasu, bo na plaze aie nie da. Wzielam najlepsze ciuchy i desperacko chodzac z dziecmi rozgladam sie za kims, kto moglby byc moim potencjalnym kochankiem. Pusto. Mimo to milej niz w domu, w miescie którego wiezniem bylam bardzo dlugo. Poczulam, ze nic nie musze. Mogę wiele. Wszystkiego nie...ale to nic. Dzis dzieci spac, a ja wypije wino, zjem pizze i posiedze w kocu na...

13:01
1.07.2019
Wyjezdzamy nad polskie morze. Na więcej nas nie stac. Miejmy nadzieję, ze nie bedzie padac przez 2 tg, bo chyba oszaleje. Dzieci nie sa zachwycone... Jedziemy z moją sąsiadką. Ostatnio skumalysmy sie trochę. Ona takze jest sama. Jej syn jest o 3 lata starszy on moich dziewczyn, raczej sie nie dogadaja. Pewnie i tak wszyscy beda siedzieć w swoich telefonach. Ochlonelam, ale mam ogromne parcie na to, żeby jakis mezczyzna mnie pożądał. Chciałabym poczuć sie warta choćby postawienia drinka albo kawy... Pragnę seksu, miłości, poczucia bezpieczeństwa. Pogodziłam się juz z...

08:47
11.06.2019
Zdjecie na fb wywołało burzę w naszym domu. Mój były mąż, ojciec moich 2 córek zamieścił piękna fotkę z Majorki. On i jego ręka na mocno zaokraglonym brzuchu naiwnej blond lafiryndy. Płacz, złość, smutek. Boli jak diabli. Szkoda mi dzieci. Życzę tym zakochanym ptaszkom jak najgorzej. I pieprzę...

11:15
14.05.2019
Juz nawet nie chodzi o to zeby ktos Cie porzadał, spojrzał na Ciebie jak na kobietę...nie o seks, nie o wsparcie psychiczne.  Chodzi o czysto praktyczne sprawy. Zawieźć dzieci, przywieźć dzieci, odrobic lekcje, dopilnować wszystkiego, naprawić pieprzony samochód, wnieść do domu nową szafkę (bo kurierowi podobno nie płacą za wnoszwnie), naprawić gniazdko, wywiercić dziurę... Wczoraj wiercilam , bo obluzowała sie półka. Staję się mężczyzną 🙂 Za rok jak tak dalej pojdzie wyrośnie mi zarost i będę bardziej meska niz moj były 😄Jestem zmęczona. Nie sądziłam,...

17:51
6.05.2019
Nie dałam rady. Moje próby znalezienia sobie adoratora skonczyły sie dołem. Prawie miesiąc tak zamulałam. Chyba mam dość użalania się. Plus calej sytuacji? Schudłam. Widocznie. Muszę wziac sie za siebie, isc do fryzjera, spotkać się z kimś. Tylko z kim? To żałosne i dołujace. Zapisalam sie jogę. Może tam kogoś poznam? Nie jestem gotowa na seks z nikim innym. To smieszne ale jesten jak dziewica. Stara dziewica, ktora nie dałaby rady przespac sie z kolesiem nie uslyszawszy miłosnego wyznania. Ok, dam radę. Kupilam krokomierz. Za cel stawiam sobie 10000 krokow dziennie....

23:28
1.04.2019
Caly czas przegladam. Mam patanoje. Moj niedlugo byly maz bawi sie swietnie i nie zamierza sie z tym kryc. Pi#!&oli dzieci i caly swiat! Taki zakochaniec. Zalacza sweet focie ze swoja niunia...a ja z obsesja maniaczki ogladam i krew sie we mnie gotuje. Odkad wyniosl sie z domu dziewczyny sie do niego nie odzywaja. Wizyty u psychologa nadal co tydzien. Jedyne co robi, to przelewy na moje konto. Pewnie ma wyrzuty sumienia. Albo mysli, ze jest taki zajebisty. Chce miec faceta! Chce zeby ktos spojrzal na mnie i chcial mnie przeleciec! Chce czuc sie obiektem porzadania i byc kobieta. Schudlam,...

12:16
28.03.2019
Plusem skladania deklaracji i obietnic wszem i wobec (nawet tu ) jest wieksza motywacja i chec dotrzymania slowa ...bo i presja. Minusem skladania takich obietnic i zakladania celow przed innymi jest mocniejsze przezywanie porazek, ich wieksza swiadomosc i ogolna niechec do czynienia kolejnych...

20:58
2.03.2019
Ale wieczor zapowiada sie depresyjnie. Bardzo zblizylam sie do dzieci. Dzieki nim przetrwalam, to one moblilizowaly mnie do tego, zeby zwlec dupe z lozka. Na fb moj maz zamiescil zdjecie z jakiejs imprezy ze swoja nowa dziewczyna. Jest " w zwiazku". Dno. Starsza corka plakala. Nie chca z nim gadac. On przestal dzwonic. Moze domyslil sie ze potrzebuja czasu? Ja unikam tematu, nie chce zwracac ich przeciwko ojcu a jednoczesnie przeciez widza moja niechec do niego i slyszaly nasza ostatnia klotnie. Psycholog co tydzien. Maz powiedzial ze nie bedzie bral w tej szopce udzialu. Krzyz na droge...

18:06
27.02.2019
Probuje ciagle cos napisac ale albo zapominam w trakcie pisania, zawieszam sie i mnie wylogowuje...albo gmeram tutaj i przestawiam wszystko. Poprzesuwalam swoje wpisy, nic teraz nie ma sensu i chronologii. Wezme sie za to bo balagan tutaj swietnie pokazuje metlik w mojej glowie. Dowiedzialam sie ze maz spotyka sie z jakas kobieta, ktora poznal rok temu. Cios. Dzieci obrazone, nie chca z nim gadac. Ja musze. Rozwod to jedyne wyjscie. Byle hak najszybciej i z korzysciami dla mnie. To okropne, ze przez rok niczego nie podejrzeealam. Naprawde. NICZEGO. Nie bylo jakos rewelacyjnie, bylo...

17:53
27.02.2019
Wyszlajany pies. Tak mi sie skojarzylo. Poprzelewałam całą kase ze wszystkich kont, wyplacilam duzą kwotę, poblokowałam karty, wyłączyłam telefon. Dzisiejszy dzien byl tak intensywny, ze nie ma juz sily. Wrocil po 19. Powiedzial przepraszam, poszedł do lazienki, a potem poszedl spac. Raczej chcial isc bo jak sie zorientowalam wypieprzylam go z lozka i kazalam spac w samochodzie. Rozlozyl sobie koc na kanapie w salonie. Dzieci nie wiedza co sie dzieje. Chce mi sie rzygac jak pomysle co mogl robic. Nie odzywam sie do niego. Jak go zobaczylam poczulam ulgę, naprawde wielka. Ale po...