23:28
1.04.2019
Caly czas przegladam. Mam patanoje. Moj niedlugo byly maz bawi sie swietnie i nie zamierza sie z tym kryc. Pi#!&oli dzieci i caly swiat! Taki zakochaniec. Zalacza sweet focie ze swoja niunia...a ja z obsesja maniaczki ogladam i krew sie we mnie gotuje. Odkad wyniosl sie z domu dziewczyny sie do niego nie odzywaja. Wizyty u psychologa nadal co tydzien. Jedyne co robi, to przelewy na moje konto. Pewnie ma wyrzuty sumienia. Albo mysli, ze jest taki zajebisty. Chce miec faceta! Chce zeby ktos spojrzal na mnie i chcial mnie przeleciec! Chce czuc sie obiektem porzadania i byc kobieta. Schudlam,...

12:16
28.03.2019
Plusem skladania deklaracji i obietnic wszem i wobec (nawet tu ) jest wieksza motywacja i chec dotrzymania slowa ...bo i presja. Minusem skladania takich obietnic i zakladania celow przed innymi jest mocniejsze przezywanie porazek, ich wieksza swiadomosc i ogolna niechec do czynienia kolejnych...

20:58
2.03.2019
Ale wieczor zapowiada sie depresyjnie. Bardzo zblizylam sie do dzieci. Dzieki nim przetrwalam, to one moblilizowaly mnie do tego, zeby zwlec dupe z lozka. Na fb moj maz zamiescil zdjecie z jakiejs imprezy ze swoja nowa dziewczyna. Jest " w zwiazku". Dno. Starsza corka plakala. Nie chca z nim gadac. On przestal dzwonic. Moze domyslil sie ze potrzebuja czasu? Ja unikam tematu, nie chce zwracac ich przeciwko ojcu a jednoczesnie przeciez widza moja niechec do niego i slyszaly nasza ostatnia klotnie. Psycholog co tydzien. Maz powiedzial ze nie bedzie bral w tej szopce udzialu. Krzyz na droge...

18:06
27.02.2019
Probuje ciagle cos napisac ale albo zapominam w trakcie pisania, zawieszam sie i mnie wylogowuje...albo gmeram tutaj i przestawiam wszystko. Poprzesuwalam swoje wpisy, nic teraz nie ma sensu i chronologii. Wezme sie za to bo balagan tutaj swietnie pokazuje metlik w mojej glowie. Dowiedzialam sie ze maz spotyka sie z jakas kobieta, ktora poznal rok temu. Cios. Dzieci obrazone, nie chca z nim gadac. Ja musze. Rozwod to jedyne wyjscie. Byle hak najszybciej i z korzysciami dla mnie. To okropne, ze przez rok niczego nie podejrzeealam. Naprawde. NICZEGO. Nie bylo jakos rewelacyjnie, bylo...

17:53
27.02.2019
Wyszlajany pies. Tak mi sie skojarzylo. Poprzelewałam całą kase ze wszystkich kont, wyplacilam duzą kwotę, poblokowałam karty, wyłączyłam telefon. Dzisiejszy dzien byl tak intensywny, ze nie ma juz sily. Wrocil po 19. Powiedzial przepraszam, poszedł do lazienki, a potem poszedl spac. Raczej chcial isc bo jak sie zorientowalam wypieprzylam go z lozka i kazalam spac w samochodzie. Rozlozyl sobie koc na kanapie w salonie. Dzieci nie wiedza co sie dzieje. Chce mi sie rzygac jak pomysle co mogl robic. Nie odzywam sie do niego. Jak go zobaczylam poczulam ulgę, naprawde wielka. Ale po...

00:33
15.02.2019
Nie moge spac. Dzis przyszedl i zabral rzeczy. Przyniosl dzieciom ptasie mleczka w serduszka. Spakowal sie, zabral swoj glosnik Marshalla, kosmetyki, ubrania. Podzielilismy pieniadze. Uzgodnilismy, ze bedzie placil na dzieci 1200 zl. Mialam ochote rzucic mu sie na szyje, obudzic sie z tego snu. Pragnelam uslyszec, ze to jakis zart i ze tak naprawde nikogo nie ma. Myslalam, ze ostatnie walentynki to bylo dno... Ale te sa gorsze. Dzieci placza, ze jestesmy rozbota rodzina. W poniedzialek ide z nimi do psychologa dzieciecego. Nie jestem w stanie pokierowac ta sytuacja, a one sa zdruzgotane....

17:11
10.02.2019
Nie odzywa sie. Byl naburmuszony. Nie wytrzymalam i rzucilam sie na niego z pięściami. Obrazil sie. Nie tlumaczyl. Wyzywalam, bilam, nie dalam obiadu, wypieprzylam jego brudy, zebysmy z dziecmi nie dostaly syfa jakiegos od niego. Nie wybaczr mu. Z rezta jak mam mu wybaczyc jak on nawet nie czuje potrzeby zeby cos wytlumaczyc. Pourywalam guziki w jego koszulach. Zobaczymy jak w poniedzialek wybierze sie do pracy...czy gdzie tam sie ma zamiar wybrac. Dezorientacja. To w tej chwili dominuje w mojej glowie. I jeszcze zlosc. Nie jestem w stanie nic z tym zrobic. Nie chce mi sie cwiczyc, jem...

15:56
7.02.2019
Dzis po pracy tez nie zamierza. Nie odbiera telefonow, pisze mi smsy. Nie wiem co sie dzieje. Co ja mam powiedziec dzieciom. Mowi ze potrzebuje czasu zeby pomyslec. O czym kurwa on chce myslec??? Nie daje rady funkcjonowac. Tyle lat razem, a on po prostu nie wraca. Trzy dni temu kochslismy sie. Bylo normalnie. Zostawil nas. Mnie zostawil. Boze co ja zrobie. Co mowic, co robic, co ja mam myslec! ? Jestem zla, rozzalona, paralizuje mnie strach i przerazenie. Czuje sie jak zero ktore ma ochote żebracby wroci i sie opamietal. A z drugiej strony nienawidze go! Niech spie*#*&* i nie wraca!...

18:48
26.01.2019
Raczej miss nie bede. Dietetyczka tez nie. Zyc wiecznie tez nie zamierzam. Dawca krwi nie jestem moje badania nie musza byc idealne. Figura? Buhahahha Nie chce byc roztytym potworem. Tyle mi wlasciwie wystarczy. Nikt i tak juz nie patrzy na takie jak ja. Ja tez juz raczej nie patrze na innych. Zmieniam sie w babochlopa. Ale pieprze to. Czasem pocwicze, czasem zjem kebaba albo pizze. A czasami wpieprze dwa pienterka ptasiego mleczka zeby ulzyc swym cierpieniom. Mam juz dosyc cisniecia samej siebie i wymagan ktore po realizacji maja mnie uszczesliwic. Nie uszczesliwia mnie to. Nie chce mi sie...

11:29
7.01.2019
Jak się zmotywować? Cholera wie, szukam sposobu na swojego lenia, na ignorowanie chandry i nie zagłębianie się zbytnie w nieistotne kwestie. Mój plan na styczeń jest taki: dbać o swoje ciało (dieta, cwiczenia) dbać o swoje dzieci (czas razem, cierpliwosc) dbać o swoj zwiazek (codziennie postarać się zrobić coś razem, chocby małą rzecz) dbać o swoj rozwój (czytać ksiazki, wiadomości w internecie) dbac o swoją rozrywkę ( oglądać filmy, spotykac się ze znajomymi) jak się to ma do planów które robiłam na poczatku? Jak ewoluowały moje...