Problemy z jakimi się borykam

problemy rodzinne, współuzależnienia, molestowanie seksualne, samotność, problemy w związku, inne

Moje sukcesy

Odnioslam sukces zawodowy, sukcesem jest też to, że dał am radę i nie rzuciłam sie pod pociąg

Moje potrzeby

Akceptacji, spokoju, zwiazku uczciwego szczerego i bez tajemnic. Potrzebuje zrzucic z siebie to, co dźwigam od lat…

23:31
27.12.2018
Z wesołej dziewczyny, która nigdy nie pozostawała w tyle stałam się dzikuską. Stroniłam od ludzi, mało mówiłam, ubierałam się w ciuchy, które nie pozwalały odróżnić, czy jestem chłopakiem, czy dziewczyną. Uczyłam się, czytałam ogromne ilości książek, oglądałam stare filmy, grałam na komputerze w simsy i myślałam. Głowa puchła mi od myśli. Obwiniałam się za sytuację do której doszło. A gdybym nie była tak wredna? Jeśli nie wyśmiewałabym tego chorego chłopaka może nie chciałby odwetu? Gdybym stanęła w jego obronie? Nie wiem. Równocześnie czułam...

21:57
13.12.2018
Po tym, co zrobił mi Ślimak nienawidziłam jeździć na wieś. Kiedy już byłam u dziadków całymi dniami oglądałam telewizję lub czytałam. Nie wychodziłam do dzieci. Bałam się i wstydziłam. Wakacje od tego czasu były dla mnie traumą. Czekałam na wrzesień. Rodzice ani dziadkowie niczego się nie domyślili. Wszyscy byli dumni ze swojej oczytanej i nad wyraz spokojnej wnusi i córki. A ja się męczyłam. Kiedy dostałam zapalenia pochwy próbowałam  jakoś powiedzieć to mamie, ale kiedy chciała zabrać mnie do ginekologa od razu powiedziałam jej, że mi przeszło....

23:31
11.12.2018
Nawet nie wiem, czy to prawda. Wszystko widzę jak przez mgłę i ledwo pamiętam. Zostały mi takie malutkie szczegóły, które nie były istotne dla całej sytuacji, a nie pamiętam dokładnej daty. Miałam chyba z 13 lat. Jeździłam do babci na wieś w każde wakacje. Uwielbiałam to. Chodziłam łapać małe żabki do strumyka, zrywałam truskawki ze szklarni, sama chodziłam do lasu. Nikt mnie nie pilnował, nie było w ludziach takiej świadomości jak dziś. Przychodziłam kiedy chciała, wychodziłam czasem w piżamie. Brałam bułkę do ręki, w biegu piłam ciepłe mleko prosto od...