21:52
wczoraj
Nie chcę być dłużej popychadłem, kimś "gorszym", więc nie daję się już tak traktować. Ignoruję osoby, które źle mnie potraktowały. Koleżanka, z którą spotkałam się parę dni temu - A. po wręczeniu mi zaproszenia na ślub, nie zmieniła swojego zachowania, chociaż w odpowiednim momencie powiedziałam jej, że koniec z pisaniem na messengerze, a lepiej spotykać na żywo. Zaproponowałam też, że po ślubie możemy coś zaplanować z naszymi chłopakami. Gadało się fajnie, miło spędziłyśmy czas. Ale nic się zmieniło. Od spotkania cisza. Do tego następnego dnia...

22:02
17.03.2019
Po dwóch dniach i jednej nocy dołowania się mam dość. Zdałam sobie sprawę z tego, że zablokowałam się i poczucie własnej wartości zjechało mi przez to, że: a) miałam problem z zaaklimatyzowaniem się w podstawówce, wszyscy się znali, a ja zostałam wyrwana z korzeniami z miejsca, w którym spędziłam dzieciństwo - jako  wrażliwe dziecko bardzo to przeżyłam; b) w gimnazjum uważano mnie za "inną", specyficzną osobę, nie pasowałam do "elity"; c) pod koniec gimnazjum i w liceum krytykowano mój wygląd, wyśmiewano się ze mnie  i miał miejsce szereg...

22:22
16.03.2019
Znowu dopadł mnie TEN nastrój i klimat. Czuję się samotna i niepotrzebna. Nie znoszę swojej wewnętrznej blokady. Nie znoszę tego uczucia samotności, smutku i poczucia, że nie mam z kim wyjść na wieczorne piwo, gdzieś posłuchać muzyki. Za każdym razem, gdy chcę wyjść z tej klatki, w której się zamknęłam, powstrzymują mnie myśli, że teraz nie warto, nie ma czasu, energii, że muszę skupić się na dalszym pisaniu pracy (ostatnio ruszyłam z miejsca). Że wszystko poukładam sobie, jak będzie trochę mniej obowiązków. Że dopiero "po wszystkim" gdzieś wyjdę do...

10:42
14.03.2019
Wczoraj pisałam o przytłoczeniu obowiązkami. Ten stan nadal mnie nie opuszcza, a chyba się pogłębia. Studiuję wczesną edukację, ale teraz wiem, że to nie był dobry wybór. To już ostatni semestr i mam dość. Praktyki obrzydziły mi szkołę i jeszcze bardziej przedszkole. Nauczycielki były okropne. Czułam się tam jak zero. Student do pomiatania i odwalania brudnej roboty. Do tego te wszystkie ścieżki awansu i niskie zarobki, nieadekwatne do odpowiedzialności i szerokiego wachlarza obowiązków. Ponadto system bardzo ogranicza. I nauczycieli i dzieci. Co z tego, że jestem...

18:55
13.03.2019
Wszystkie inne problemy schodzą na dalszy plan. Przemęczenie i przytłoczenie obowiązkami dzisiaj najbardziej dało się we znaki. Utknęłam w martwym punkcie pisania pracy. Zdałam sobie sprawę, że temat, który wybrałam jednak już mnie tak nie interesuje, chociaż dotychczas to była niemalże moja życiowa pasja. Dzisiaj pojawiły się chęci i motywacja, niestety, równolegle mam dużo zajęć i po powrocie do domu nie mam siły na nic. Już zapowiedziano dużo zaliczeń, terminów. Wszystko byłoby w porządku, jestem zahartowana, ale mam problem z odpoczynkiem. Czuję się...

19:07
8.03.2019
Ostatnie dni były pracowite. Dużo zajęć, nie mam kiedy pisać pracy, a jak czas jest, to czuję się zmęczona i "nie mam do tego głowy". Ewentualnie mam inne plany. :p Wczoraj trochę odpuściłam. Umówiłam się z moim chłopakiem, chciałam zostać u niego na noc. Przygotowałam małą niespodziankę. Postanowiłam podsycić nieco ogień, bo ostatnio byłam w rozsypce psychicznej i fizycznej. Miałam ekstrakcję niewyrżniętej ósemki. 4 dni z życia wyjęte. Codziennie do mnie przyjeżdżał po pracy albo pod wieczór, a potem jeździł ze mną na kontrolę, zdjęcie szwów. Nie...

19:14
5.03.2019
Hej, jestem tu nowa. Coraz gorzej radzę sobie z moimi emocjami, prawie ciągle płaczę, dużo czasu spędzam sama, przez co mam mnóstwo przykrych myśli. Muszę gdzieś to wyrzucić, bo dłużej nie wytrzymam. Do szuflady ciężko się pisze. O terapii nigdy nie myślałam, jakoś bagatelizuję problem. I szkoda mi pieniędzy... Byle co jest w stanie wywołać we mnie płacz i czuję się z tym idiotycznie. Jak beksa, dziecko w pierwszej klasy podstawówki, jakim byłam. Teraz jestem na ostatnim roku studiów, licencjatu. Muszę zrobić magisterkę, więc jeszcze kolejne dwa lata...