23:34
20.02.2019
Jestem bardzo zmęczona. Przyszła dziś spacjentka lat 51. Objawy miała czysto nerwicowe, usg w normie, ekg w normie, krew w normie. Nie trzeba być lekarzem...ani alkoholikiem, żeby wyczytać z jej twarzy alkoholowy problem. Byla tak skrajnie zniszczona. Przeanalizowałam wyniki badań, które mi przyniosła, postępowałam tak, jak mam w zwyczaju. Nie widziałam żadnej choroby (może psychiczną). Ale ona przyszła z gotową diagnozą i wymagała jej potwierdzenia. Nie mogę dawać skierowań na bezplatne badania. Naprawde bardzo delikatnie zasugerowałam psychiatryczną...

23:04
22.01.2019
Wróciłam w niedzielę. Pojechałam sama, a po 2 dniach dołączyła do mnie koleżanka. Pierwsze dni spędziłam aktywnie, byłam zmobilizowana do działania, do tego, żeby wysiłkiem fizycznym zawalczyć o siebie. Jeździłam na nartach, korzystałam z masaży, na siłę przykleiłam uśmiech do twarzy licząc, że może muszę się bardziej starać. Potem czas spędzałam na basenie, w saunie, spacerując i dogadzając swojemu podniebieniu. Potrzebowałam odskoczni i zmiany otoczenia. Bardzo dawno nie zrobiłam tylu rzeczy dla siebie. To był niespełna tydzień, a poczułam się jak...

12:29
11.01.2019
Na razie udaje mi się zachować trzeźwość. Koleżanka po fachu przepisała mi leki. Wzięłam 2 tygodnie zwolnienia. Nie wiem, czy chcę terapii. Raczej się nie zdecyduję. Już przez to przechodziłam, niczego nowego się nie dowiem. Pojechałabym w góry, ale mąż nie może wziąć wolnego. Ja właściwie też nie mogłam. Na przyszły tydzień umówionych miałam prawie 60 osób. Ale nie dałabym rady. Nie czuję się z tym komfortowo. Muszę mocno wziąć się za siebie, żeby móc pomagać innym. To za duża odpowiedzialność. Tym bardziej z moim problemem mogłabym mieć ogromne...