Problemy z jakimi się borykam

trudne dzieciństwo, problemy rodzinne, samotność

Województwo

świętokrzyskie

Wiek

poniżej 23

Płeć

Kobieta

21:00
25.12.2018
Wigilia byla w porzadku. Kupilam kazdemu drobny upominek. Dzieciaki dostaly male klocki i slodkosci. Spedzilismy wczoraj caly dzien razem. Pomagalam mamie gotowac i zajmowalam sie przedszkolem. Bylo prawie normalnie. Pomijajac podchmielonego darmozjada ktory siedzial przed tv i nawet nie kiwnal palcem. Po kolacji poszlam do siebie. Dzisiaj tez bylam. Mama zaprosila mnie na obiad. Przyszlam i musialam wszystko zrobic sama, bo cos jej sie z nadgartkiem stalo. Kiedy mylam naczynia jej facet spytal czy niczym ich nie zaraze. Chcialo mi sie plakac. Mialam ochote wybiec stamtad i juz nigdy nie...

20:36
16.12.2018
Współlokatorka traktuje mnie dziwnie. Nie chce, żebym robiła nam kolacje, ogólnie mam wrażenie, że się mnie brzydzi przez moje ręce. Sama tez pewnie czułabym niechęć do osoby z takimi palcami. Mimo, że widzę jak patrzą na moje dłonie ludzie, to nie mobilizuje mnie to do tego, żeby przestać obgryzać paznokcie. To już jest tak zakorzenione w mojej głowie, że jestem pewna, że nie dam rady. Jak dorwę się do rąk, to gryzę głównie skórki, bo paznokci już nie mam. Mam zniekształcone potworne palce. Wstydzę się w pracy, na uczelni, w domu. Jak idę do lekarza z...

17:57
26.11.2018
Znów nadkaziły mi się palce. Mam jakiś stan zapalny. ten dermatolog jak mnie widzi wywraca oczami, że znów to samo. Głupio mi chodzić do niego po leki, ale nie stać mnie na prywatnego. A w przychodni przyjmuje tylko 2 na zmianę. Chodzę w rękawiczkach. Lewa ręka to jakiś dramat. Bandażuje je, albo plastruję. Nie dopływa tam powietrze i pewnie dlatego się nie goją. Ostatnio współlokatorka spytała mnie o moje ręce. Powiedziałam, ze mam taką chorobę dermatologiczna. Kłamała, wymyślałam, byle tylko nie powiedzieć, że z nerwów prawie zjadam sobie palce. Nie wiem,...