01:15
2.05.2019
Minęło naprawdę sporo czasu od ostatniego wpisu ale dużo się działo i to z rzeczy naprawdę dobrych takich po których człowiek zaczyn łapać wiatr w żagle, widzieć światełko w tunelu z nadzieją ze za rogiem czeka szczęście. Marzec, właściwie jego początek zaczął się spokojnie lecz pracowicie tym razem przypadła mi organizacja kilku przedsięwzięć  związanych z projektem jaki organizujemy więc miałem okazję się wykazać i wreszcie dane mi było zrobić coś po swojemu od samego początku czyli od wyszukania podmiotów poprzez inicjacje kontaktu oraz negocjacje...

00:28
20.02.2019
Od ostatniego wpisu upłynęło "trochę"czasu, będzie może z 10 dni kiedy pisałem poprzednie zwierzenie a muszę przyznać że tamte były wyjątkowo chaotyczne i zarazem pozbawione jakiegoś głębszego sensu po prostu mój mózg wylewał z siebie wszystko co w danej chwili przemknęło przez myśl, dlatego brzmi nawet mnie trudno się to czytało, nie żebym był jakimś mistrzem słowa lub wieszczem czy pisarzem ale z biegiem lat czuję jakbym coraz trudniej byłoby mi zebrać myśli w taki sposób żeby od początku wiedział co chce podkreślić w danej chwili a nie co chwile miotać...

23:19
10.02.2019
Nie wiem co napisać w wstępie tak samo nie miałem pomysłu jak spędzić weekend więc robiłem to co wychodzi zawsze i w czym chyba zdarza mi nie popełniać błędów czyli zwyczajne nic nie robienie a właściwie to izolowanie się od świata i ograniczanie kontaktu z ludźmi już samo w sobie jest błędem. BŁĄD, BŁĄD, BŁĄD ... PORAŻKA... muszę przestać stale to powtarzać bo ja sam jest czynnikiem który sprawi że panicznie boje się robić cokolwiek w pracy to ja sam zaszczepiłem sobie tą myśl która teraz wywołuje u mnie strach i niespokojne myśli to przez...

23:07
5.02.2019
Nie wiem jak je odpisać ale to taki dziwny stan lęku a może bardziej niepewności spowodowany kolejnym błędem lub innym niedopatrzeniem w pracy momentalnie czuje w sobie wzbierającą fale bezsilności i żałości a zarazem potęgującego uczucia niepewności i nie ważne co bym robił ono stale gdzieś tam jest. Być może to stres albo nie wystarczająca ilość snu a może to ja znowu wyolbrzymiam bo przecież mam do tego tendencję równie dobrze to jakaś myśl nad którą się zafiksowałem zbytnim zamartwianiem się wszystkie z wyżej wymienionym mogą być temu...

23:45
3.02.2019
Weekend to zawsze wyczekiwany czas po tygodniu spędzonym w pracy i na innych aktywnościach wykonywanych w ciągu dnia na przełomie od poniedziałku do piątku, czas który pozwala ładować baterię wyciszyć się ale także są to dwa dni które dobitnie uświadamiają mi jak moje życie jest puste a zarazem także samotne. Wczoraj pokusiłem się wyjść z domu pierwszy raz od kilku tygodni właściwe od delegacji poprzednie weekendy spędzałem w domu bo albo brakowało chęci lub zwyczajne lenistwo sprawiało że wolałem siedzieć przed tv lub komputerem a i także średnio można...

00:25
31.01.2019
Cisza i spokój tego potrzebowałem jak dzisiejszego słońca które towarzystwo mi przez cały dzień, ogólnie był to dzień zwyczajny no może nie do końca bo lubię kiedy mój harmonogram zaczyna się bladym świtem no może wstawanie o 6:30 to  określenie trochę na wyrost i powrót do domu późnym wieczorem jest miłym urozmaiceniem trochę męczącym ale jednak jest. W pracy nic wielkiego się nie działo miałem łatwe zadanie wiec niczego nie nabroiłem ot załatwić kilka spraw przez telefon i przygotować kilka dokumentów a po drodze lektura wniosku związanego z projektem...

23:42
29.01.2019
Czy to cisza przed burzą ? Czy wreszcie po kilku ostatnich tygodniach nastąpiła chwila spokoju ? Oby tak ponieważ potrzeba mi tego niczym powietrza szczególnie teraz po sporach i całej masie niemiłych słów jakie usłyszałem oraz problemach sprawiających że nie ma chwili kiedy czuje niepokój, strach oraz brak nadziei ,że wydarzy się, spotka mnie coś pozytywnego z kolei samotność mi tego nie ułatwia. Niemniej jednak wczorajsze spotkanie z pewną życzliwą osobą oraz rozmowa która się odbyła była jedną z niewielu dobrych rzeczy jaka mnie spotkała w ciągu ostatnich...