23:57
wczoraj
Dawno nic nie pisałem, jakoś nie czułem takiej potrzeby a z drugiej strony nie było o czym za bardzo. Zrobiłem plan rzeczy do wykonania na mijający tydzień, w większości go nie wykonałem. Nie mam do siebie  o to żalu nawet, przynajmniej mam cele do wykonania na przyszłość. Nastrój i humor w normie, nie ma dołków czasem nawet potrafię się z czegoś cieszyć.  Chyba powoli zaczynam akceptować siebie samego, a przynajmniej nie oceniam się tak krytycznie. Najbardziej doskwiera mi moje zachowanie w sytuacjach społecznych, wśród znajomych. Nie wiem jak to opisać...

19:52
9.01.2019
Dzisiaj druga wizyta u pani psycholog, po wyjściu w czasie powrotu nie mogłem się powstrzymać od łez, wychodzą ze mnie emocje. Dlaczego to musi być takie trudne? O ile po pierwszej wizycie byłem naładowany pozytywną energią i motywacją do działania tak, dzisiaj mam doła, nie chce mi się nic. Chcę z kimś pogadać, nie ma z kim, dzwonię do siostry, była zajęta dziećmi, trochę się wygadałem ale to nie to. Idę spać. Wstaję. Pustka. Znowu chaos w głowie, miałem zrobić listę rzeczy do zrobienia poukładać myśli, nie mam na to...

22:39
7.01.2019
poszedłem biegać. Tak po prostu, mimo że kondycji starcza na jakieś kilka set metrów, mimo że jest już późno a wstaję o 5 30 i mimo że sił brak bo mało co jadłem dzisiaj. Zaliczyłem jeszcze krótki trening w parku. Niesamowite jak lekarze w Polsce, nawet Ci na fundusz dobrze działają. Z człowieka któremu się wstać z łóżka nie chciało, stawiają zaraz na nogi.  A tak poważnie, depresji raczej nie mam, to chyba dobrze. Kazał przyjść za tydzień albo dwa jeszcze, raz po za tym ma mnie zapisać na psychotesty. Po za tym myśli samobójcze są spoko, bo człowiek...

22:41
3.01.2019
Ostatnio nie wiem co czuje i co mam o tym myśleć, a może nigdy tak naprawdę nie wiedziałem? Jeszcze dwa dni temu myślałem że mam depresję, wczoraj byłem na pierwszej wizycie u psychologa i dostałem kopa do działania, dziś już był lekki dół, przespałem 3h w dzień, ale nadal w sumie jest ok. W poniedziałek idę do psychiatry. Ktoś z was może się podzielić jakimiś doświadczeniami jak taka wizyta wygląda? Na jakiej podstawie lekarz stwierdza że jestem chory czy nie? Jest jakieś badanie jakieś psychotesty czy po prostu jak mu powiem objawy praktycznie wyczytane z...

13:02
1.01.2019
Ten wpis miał być inny, miał być taki sam jak pozostałe, pełen użalania się nad sobą negatywnych emocji i natrętnych myśli. Ale nie będzie. Bawiłem się wczoraj...

11:44
23.12.2018
A w zasadzie chciałbym mieć, chciałbym mieć siłę do wstania rano z łóżka do robienia tych wszystkich rzeczy które muszą zostać zrobione, a może nawet coś...

00:46
20.12.2018
Wczoraj znowu wypiłem za dużo, wyznałem kumplowi że mam myśli samobójcze, chyba nie uwierzył albo nie bierze tego poważnie, bo powiedział "to skacz". Był też z nami mój współlokator, teraz mi wstyd. Nawet nie pamiętam wszystkiego, mam tylko urywki jak się szarpiemy na ulicy i gadamy  o tym, ja się oczywiście użalam nad sobą. Zaspałem do pracy poszedłem na 10 zamiast na 6, kiero jest wyrozumiały, ale na pewno się wkurzył, powiedziałem mu że mam problemy i idę na terapie,  mogą mnie zwolnić nie dbam o to wcale. To był ciężki dzień.  Wyżaliłem się J przez...

17:38
18.12.2018
Dziwny dzień, co raz bardziej nie rozumiem swojego zachowania. Umówiłem się na terapię idę 2 stycznia, to będzie moje drugie podejście, poprzednie skończyło się na 3 spotkaniach, może tym razem będzie inaczej, a tym czasem idę gotować...

00:51
18.12.2018
25 minut po północy, wstaję o 5, a nawet jeszcze nie próbowałem zasnąć, już tego żałuje. Odkąd zacząłem się tutaj udzielać za dużo myślę przez co nie mogę spać, chociaż wcześniej nie miałem z tym problemy nigdy. Zmarnowałem dzisiaj większość dnia, jutro się biorę do roboty, będę gotował barszcz, organizujemy z "paczką" wigilię. Sam to zaproponowałem chociaż kompletnie tego nie czuje, najlepiej siedział bym na mieszkaniu i nic nie robił cały dzień do nikogo nie wychodził, ale wiem że wtedy będzie jeszcze gorzej. Wczoraj byłem z G i J na łyżwach,...

13:18
16.12.2018
Przeżyłem imprezę, było nawet spoko. Tym razem się nie upiłem ,nie zacząłem histeryzować i użalać się nad sobą.  Ale wróciłem samochodem po pijaku, jestem idiotą wiem. Oczywiście powiedziałem że wracam autobusem. Nie lubię zdjęć i filmików z takich imprez, nie lubię patrzeć w nich na siebie, tylko ja sprawiam wrażenie że nie wiem co się dzieje, i jeszcze ta zgarbiona postawa, nie jestem jakiś brzydki, czasem myślę że jestem nawet przystojny. Ale garb i niekontrolowany głupi uśmiech wszystko psuje, nie ważne przecież nie wygląd jest tu najważniejszy,...