21:57
18.01.2019
Tak. Zapomnialam lekow. Nie wzielam jeden dzien, a drugiego pomyslalam sobie, ze moze juz jestem wyleczona i tez nie wzielam. Bylo spoko. No i po kilku dniach, czyli dzis kiedy wrocilam z pracy Marcin siedzial sobie w totalnym syfie i ogladal film. Nieposprzatane, nic nie ugotował, pranie w pralce nie rozwieszone chyba skislo. Do tego pozyczyl swojej matce mojego kindla. Pytam sie jakim prawem go dal matce bez pytania mnie o zdanie. Stwierdzial, ze przeciez to on mi go kupil. Wpadlam w szal. Kazalam mu wsiasc w samochod i przywiezc mojego kindla. Kiedy odmowil, wzielam maslo z maselniczki i...

23:11
10.01.2019
Od incydentu w Boże Narodzenie, kiedy znów podziabałam sobie twarz jest dużo lepiej. Od tamtego czasu nie dotknęłam swojej twarzy. W łazience wykręciłam żarówki. Zostawiłam jedną, prawie nic nie widać i ciężko się przy takim świetle umalować, ale to mi pomogło. Biorę leki, czuję się spokojniejsza. Nic mnie nie denerwuje, niczego się nie boje. Ostatnio próbowałam obejrzeć horror. Nie czułam nawet zdenerwowania. Tak samo jest z radością. tak jakby te wszystkie uczucia były kontrolowane. Nie tylko złe. Jakby były gdzieś zamknięte i mimo, że czasem mam tyle...

21:22
25.12.2018
Nie wiedzialam, co zrobic ze soba po powrocie do domu. Marcin polozyl sie spac, a ja mialam ogladac film. Glowna role grala rudowlosa pieknosc. Zgrabna, z idealna cera...Chcialabym tak wygladac. Poszlam do lazienki zmyc makijac i zrobic maseczke. No i zaczelam przygladac sie w lustrze swojej cerze z bliska. Zaskorniki, grudki. Nienawidze ich. Cera szara i zmeczona. Mam takie urzadzenie do wyciskania pryszczy. Dorwalam sie do niego i zrobilam to, co zwykle robilam. Prawie. Jaka jest roznica? Rozczarowanie, ze nie dalo mi to takiego rozladowania jak kiedys...i  mniejsze straty. Ostatni raz,...