22:03
9.11.2018
Widzialam jak potracony czlowiek lezal na ulicy w kaluzy krwi. Obok niego buty. Mial rozwalona twarz i bardzo nienaturalnie wykrzywiona nogę. To był koszmarny widok. Nie zatrzymalam sie. Nie chcialam patrzec, ale nie moglam przestac... Czuje sie fatalnie. Nie wiem co stalo sie temu czlowiekowi. Nie wiem czy zyl, czy byl martwy. Machina ruszyła. Nie myśle o niczym innym. Mysle o tym, ze byc moze spotka cos takiego mnie lub moich bliskich. Panika, smutek i przeswiadczenie o nadchodzącym traumatycznym wydarzeniu. Nikt nie przetlumaczy mi ze bedzie dobrze. Nikt nie gwarantuje, ze nic zlego...

13:41
8.11.2018
Mam ochote napisac cos o dzieciach. Nie dlatego, bo o nich mysle. Raczej dlatego, zeby miec potem dowod, ze tez o nich myslalam. Znow egoizm. Znalazlam sobie pod pacha nowego pieprzyka. Od razu schiza za to rak. No wiec przymrozilam go specyfikiem na kurzajki. I jeszcze wieksza schiza. Jestem nienormalna. Prowokuje sytuacje i stwarzam okazje do schizowania. Dobra, musze olac...najwyzej zdechne na raka.  I tak ma sie na to niezbyt wielki wplyw. Co mozna robic wieczorami kiedy czlowiek jest leniwy i zmeczony? Musze miec na co czekac i o czym myslec? Moze zrobic remont? Moze porzadek w...

08:59
2.11.2018
Leze jeszcze w lozku. Dziwne, ze pierwsze o czym pomyslalam to napisac cos tutaj. Czytalam znow swoje stare przemyslenia...czemu sie rozsypalam? Bo przestalam koncentrowac sie na malych rzeczach. Wlasnie. Czemu te leki i terapia na mnie nie dzialaja? Zmienic leki? Bardziej sie starac? Moze za duzo wymagalam myslac ze leki zrobia cala robote? Uswiadomilam tez sobie ze jestem jeszcze gorsza matka niz myslalam ze jestem. Wpisy o dzieciach? Nie ma ich...bo nie mam potrzeby pisania o tym temacie. Egocentryzm siega wyzyn. Zaczynam od nowa! Koncentracja na duperelach! Nie koncentrowac sie na...