11:54
13.11.2018
Poszlo mi calkiem dobrze. Nawet wieczorem. Nie napilm sie niczego za wyjatkiem herbaty. Wypilam chyba z 5 kubkow. Malinowa, mufinkowa, rozana, nawet kawowa...Zjadlam 2 czekolady, babeczke z bita śmietaną i paczkę nerkowcow. Nie powiem, zebym nie myslala o %. Myslalam, ale jestem zadaniowcem i nie cierpię swojego rozczarowania po tym gdy cos sobie zaloze i mi sie to nie uda.  Udalo sie...ale dzis nie uda sie na pewno, wiec nawet  nie probuje. Wprowadzam metode malych kroczkow. Nastepnym razem wytrzymam 2 dni. Zrobie zapasy czekolady i zamiast pic bede jesc. Zamiast byc wstawiona...

10:43
12.11.2018
Dzisiaj. Nie wiem, co bedzie jutro. Zrobie sobie ciasto. I wypije do niego kilka kaw. Mam tez dobra herbate. Chyba z 20 rodzajow. Zrobie sobie taka probe przed wiekszym zobowiazaniem. Chcialabym byc porzadnym czlowiekiem. Takim, ktory nie wstydzi sie siebie i tego jak rozwiazuje problemy. Dzisiaj niedziela ? Cholera wie co to... Obiadu mi sie robic nie chce, moze gdzies pojdziemy? Zjadlabym cos włoskiego... Umaluje sie, ubiore i wyciagne meza na maly spacer po miescie. Nie moge tutaj...

16:50
8.11.2018
Popłakuję sobie cały dzień. Jestem beznadziejna. Chciałabym motywacji, jakiegoś kopniaka. Okropnie boli mnie myśl, że wiekszość życia za mną, a ja nie dokonałam kompletnie niczego. Nie moge sie pochwalić ani rodziną, ani karierą....