20:36
2.01.2019
Witaj szkoło. Koniec spania do 11 i chodzenia spac o polnocy. Gdybym nie szla na latwizne kazalabym dzieciom spac o normalnej godzinie, ale nienawidze tej walki o kazdy nakaz i zakaz i spora czesc sobie odouscilam. To taka forma zaniedbania, ale nie mam energii na nic innego. No wiec robimy lekcje od 2 godzin. W miedzyczasie kupa, siku, jesc, spac, pic, zmeczenie na przemian z pobudzeniem, nogi na biurku, rece w nosie uchu i dupie. Cierpliwosc siega zenitu. Juz nawet nie marze, zeby miec wieczor dla siebie... Bez dzieci. A jak mam nie wiem co z nim zrobic i nie umiem wykorzystac. Slow...

19:59
26.12.2018
Witaj sylwetko podstarzalej lekko podmarszczonej baby z oponka na brzuchu i niedopietymi spodniami. Zle mi, czuje sie gruba i stara. Od jutra nic nie jem. A za kilka dni jak pozbede sie tego calego zarcia z siebie zaczynam cwiczyc. Nie chce tak wygladac. To smutne 🙁 po co ja tyle zzarlam? Niby zero ciasta i slodyczy... Chory zwyczaj...zrec az zaczyna Ci sie ulewac...

17:47
23.12.2018
Nie da sie bez wina. Pomoc moich dzieci tak mnie wkurwia ze mam ochote schowac sie przed nimi w piwnicy. Ciesze sie ze chca pomagac, ale za tym pomaganiem kryje sie masa "bonusow". Starszej przy tym pomaganiu nic nie pasuje. Caly czas narzeka, ciasteczka sa brzydkie, domek z piernika wyglada wiesniacko...Mlodsza tak pomaga ze mam 3 x wiecej roboty. Wszystko rozpieprza dookola, co chwila cos jej spada, wlazla mi noga w farsz na krokiety kiedy z braku miejsca polozylam go na podlodze... I wyrzucila suszone grzyby bo chciala posprzatac, a myslala ze to "cos"co nadaje sie do kosza. Jestem...