16:19
9.05.2019
Nic. Zero. Dno. Bezproduktywne klikanie mnie połknęło. Wypluwa na kilkanascie minut, ale wtedy i tak jestem do niczego. Jestem uzależniona od telefonu. 😳 Pieprzona hipokrytka...

14:45
26.04.2019
Przynajmniej do tej pory. Poklocilam sie z mezem, przy dzieciach. Pierdolec. Czasem mysle ze jest bardziej jebniety niz ja. Potem praca z doskoku, bo w miedzyczasie zakupy, obiad i rozdzielanie kłócacych sie dziewczyn. Twraz siedze sobie na balkonie. Geba do slonca, hoduje nowe zmarszczli i byc moze raka, ale przynajmniej nie mam na twarzy syfow. Uwielbian slonce. Moglabym tak siedziec godzinami. Slucham sobie muzyki. Ostatnio zakochalam sie w Billie Eilish. Tak wiem, muza depresyjnych licealistow, ale skoro ja jestem emocjonalnie uwsteczniona- wszystko gra 🙂 za 3 tg jestem umowiona na...

00:08
21.03.2019
Żal. Jestem beznadzieją matka, zepsułam się nieodwracalnie. Źle mi to pisać, mówić i w ogóle o tym myśleć, ale nie cierpię swojej nastoletniej córki tak bardzo, że mam ochotę przeklinać, krzyczeć i wyprowadzić się z domu!!! Ja wiem, że to kiepski wiek, hormony, rozchwianie, problemy z dupy wzięte wyniesione irracjonalnie do rangi raka, bezdomności i światowego ubóstwa...i w ogóle...ale już nie mogę znieść tych wiecznych fochów, przypierdalania się albo izolowania, pyskowania, wywracania oczami, sarkazmu, egocentryzmu, lenistwa i srania na wszystko (oprócz...