00:08
wczoraj
Żal. Jestem beznadzieją matka, zepsułam się nieodwracalnie. Źle mi to pisać, mówić i w ogóle o tym myśleć, ale nie cierpię swojej nastoletniej córki tak bardzo, że mam ochotę przeklinać, krzyczeć i wyprowadzić się z domu!!! Ja wiem, że to kiepski wiek, hormony, rozchwianie, problemy z dupy wzięte wyniesione irracjonalnie do rangi raka, bezdomności i światowego ubóstwa...i w ogóle...ale już nie mogę znieść tych wiecznych fochów, przypierdalania się albo izolowania, pyskowania, wywracania oczami, sarkazmu, egocentryzmu, lenistwa i srania na wszystko (oprócz...

21:39
17.02.2019
Sama nie wiem wlasciwie jakie znaczenie ma dla mnie ukrywanie wpisow? Raz pisze dla wszystkich, czasem dla zaufanych. Kiedy odczuwam niepokoj, ze ktos mnie zdemaskuje ukrywam wpisy.  A jesli ktos z moich znajonych korzysta z tej strony? Jesli skojarza fakty? Malo prawdopodobne. Kolejna paranoja. Wtedy nie zamieszczam wpisow widocznych dla wszytskich. Wlasciwie to, co by bylo, gdyby ktos mnie nakryl? Pewnie nic... Nie pisze prawdziwych imion, nie zdraszam szczegolow, a takie obnazanie sie przed innymi pomaga mi bardziej, niz pisanie do "szuflady". Nie znam przyczyny, ale pewnie dziala to na...

16:53
12.02.2019
To wytyczne od psychoterapeuty Plan awaryjny w razie pojawienia się irracjonalnego leku. Cel: ulatwic sobie funkchonowanie i zminimalizowac lęk czyt. olac schize 1. Wyznaczyc czas w ciagu dnia na zamartwianie sie i rozmyslanie o ewentualnej "katastrofie". Np 15 minut intensywnego myslenia, uzalania sie, bania o cos...a potem chocbym sie miala zesrac (uwielbiam ten tekst), nie pozwolic myslom na ped ku wariactwu. 2. Powiedziec glosno, napisac w kilku zdaniach czego sie boję (potem przeczytac sobie lub udostepnic innym do wgladu, aby mogli wypowiedziec swoje obiektywne zdanie na...