23:55
3.01.2019
Trudne pytanie, a odpowiedź nie jest jednoznaczna. Nienawidzę go, gardzę nim, czuję się przy nim jak nic nie warta szmata. A czasami potrafię ująć się honorem i patrzeć na siebie mniej krytycznie. Myśl wtedy, że to on jest dnem dna, najgorszym i najpodlejszym człowiekiem jakiego poznałam. Czasami żal mi samej siebie, a czasami myślę, że na to zasłużyłam. Innym razem dochodzę do wniosku, ze nie mam tak najgorzej, bo może faktycznie jestem, tak jak mówi nierobem i "wygodnicką". Najprościej byłoby, gdyby pewnego dnia wyszedł i nie wrócił. Ale  życie nie...

00:21
8.12.2018
Za ostatni incydent przeprosił. Oczywiście go poniosło i oczywiście to wszystko nie było prawdą. Zaczyna się. Podchody o sex. Znoszę to wszystko cały czas, a nie wiem jak zacząć zmiany. Nie chodzi o wygodę. To raczej strach i zbiory tego co zasiał mój mąż. Przez lata wpajał mi, że jestem bezwartościowa i bez niego sobie nie poradzę. Rozum wiedział, że tak nie jest, ale cała reszta uwierzyła. Wplątałam się w tak toksyczną relację i tkwię w niej jak typowa ofiara. Nawet teraz jestem strofowana, że za długo siedzę przed komputerem. Niby dla mojego dobra, ale...

00:12
4.12.2018
Usłyszałam dziś takie rzeczy, jakich nigdy żadna kobieta nie powinna usłyszeć. Ja nie będę umiała pozbyć się ich z mojej głowy. Na zawsze zostaną i będą drążyć tam małe dziurki. W pewnym momencie będzie ich więcej niż normalnej tkanki i mój umysł umrze. Zabierze ze sobą dusze. Dziś dostałam radę jak powinnam się ubierać, aby nie  podkreślać mojego zbyt wystającego brzucha. Maz zaproponował też w "żartach", że pod choinkę dostanę karnet na operację plastyczną nosa.  Na koniec dnia dostałam jasne instrukcje, co kupić teściowej na MIKOŁAJKI i pod...