Wakacje

13:01
1.07.2019

Wyjezdzamy nad polskie morze. Na więcej nas nie stac. Miejmy nadzieję, ze nie bedzie padac przez 2 tg, bo chyba oszaleje. Dzieci nie sa zachwycone… Jedziemy z moją sąsiadką. Ostatnio skumalysmy sie trochę. Ona takze jest sama. Jej syn jest o 3 lata starszy on moich dziewczyn, raczej sie nie dogadaja. Pewnie i tak wszyscy beda siedzieć w swoich telefonach.

Ochlonelam, ale mam ogromne parcie na to, żeby jakis mezczyzna mnie pożądał. Chciałabym poczuć sie warta choćby postawienia drinka albo kawy…

Pragnę seksu, miłości, poczucia bezpieczeństwa. Pogodziłam się juz z tym, co mniw spotkało…ze szczęściem mojego męża też. Nie czuję złości. Jest niechęć i niesmak. I szkoda mi dzieci. Nie chcą rozmawiać. Ostatnio widziałam jak starsza napisala do niego maila. Pisala okropnw rzeczy i nie przebierala w slowach. Nazwala ta kobiete dziwką. Napisała ze nie chce sie z nim juz nigdy widzieć i ze zyczy smierci jego dziecku. Powiedzialam o tym psychologowi. Przerobione, reakcja mnie przerazila, ale w pewnym momencie zlapalam sie na tym, ze sama mu tego zyczylam…jakiejs tragedii, najgorszych rzecY , ktorw rozwala jego swiat na kawałki. Przeszlo mi. Corkom jeszcze nie…

Mam nadzieję odpoczac, zrestaartowac sie, byc dobra mamą i być kobietą. Od jego odejścia jest lepiej miedzy mna a dziewczynami. Moze mnie żałują? Jakby pojawila sie nic porozumienia, jakby chciały pomoc.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz