Wezwana do tablicy ;)

00:06
15.12.2018

Podsumowując moje działania w poszukiwaniu pracy to wysłałam ponad 150 CV z portalu pracuj.pl, a byłam tylko na 2 rozmowach (zapewne część rekrutacji jeszcze niezamknięta). Czasem się nie cierpliwie i mam dość gdy nastrój mi siada i zaczynam panikować.  Chcę już iść do pracy bo nudzę się już w domu (nigdy nie sądziłam, że to powiem) i chcę coś podziałać, porobić no i oczywiście zarobić na tzw. życie. W dodatku dopadło mnie choróbsko. Od roku nie chorowałam a może i nawet dłużej a tu masz! I jestem już tak tym chorowaniem zmęczona, że mam dość leżenia w łóżku. Chcę już wstać! Oglądałam kilka filmów, nadrobiłam seriale, zaczęłam książkę, scroll’uję komórkę kilka razy dziennie, FB też i tego też mam dość. Na szczęście mój dzieciak się mną opiekuje więc mam wspaniałą opiekę. 🙂 Zalety posiadania prawie dorosłego dziecka :).

Zastanawiam się czasem co przyniesie nowy rok. Mam nadzieję, że dobre zmiany już przeze mnie zaczęte i przeprowadzkę i pracę i spełnienie marzeń…no i najważniejsze… rozkwit miłości. Tak, wszyscy zawsze wymieniamy przeróżne rzeczy materialne, od ciuchów, biżuterię, wakacje, samochód, pieniądze, itp… a tak naprawdę nasze życie i cały ten ludzki świat kręci się wokół miłości. To miłość jest najważniejsza na świecie. Dzięki niej, wszystkie drobne i materialne rzeczy mają dopiero sens i dają nam spełnienie. Tak dużo nas jest samotnych, którzy tylko poszukują tej drugiej osoby, to ona jest sensem w życiu. Poszukujemy uczucia bo chcemy kochać i być kochani. To jest nasz ludzki sens.

Wiem, że nadchodzą święta, choć u mnie szaleństwa zakupowego nie ma i nie będzie. Od lat celebrowanie tych dni jest w formie minimalnej i ton jedzenia ani prezentów u mnie nie występuję więc nie czuję tej gorączki. Jedyny problem jaki mam to wybór prezentu dla tego, na którym mi tak bardzo zależy od ponad 2 miesięcy :). I chyba zwrócę się znowu do Panów tu bywających, bo od lat wielu nie kupowałam prezentu dla faceta…no nie miałam potrzeby, a jak były, to czysto koleżeńsko-pracownicze, więc kupiło się jakąś książkę albo bon podarunkowy i się miało z głowy. A tutaj chcę kupić dla szczególnego dla mnie faceta więc chcę coś fajnego, dobrego, oryginalnego i niedziecinnego. Żadnych skarpet, dezodorantów (chyba, że perfum), gier (nie gra), kubeczków czy długopisów. No i alkohol odpada również. Panowie proszę Was o rady i z góry dziękuję. 🙂

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Dryfujacy

Kiedyś dostałem od żony bon wykonany przez nią własnoręcznie na spełnienie jednego „marzenia” 🙂 Cieszyłem się jak głupi.

tompkin

Chciałbym dostać taki prezent. I mieć go od kogo dostać. Hehe

Niejawna

Cudowne uczucie wierzyć w miłość. Oby towarzyszyło Ci zawsze. Pozdrawiam cieplutko.