Witajcie

16:53
31.07.2019

Nie bardzo wiem jak zabrać się za pisanie tutaj. Nwm czy to jest dobry pomysł. Boję się że ktoś mnie tu może rozpoznać. Chociaż w sumie wątpię żeby był tutaj ktoś z moich znajomych czy rodziny.

No cóż jedyne co mnie spotkało dobrego w ostatnim czasie to znalezienie tej strony. Tak sobie czytałam o Waszych historiach i aż mi się lepiej zrobiło. Lepiej mi się zrobiło bo wiem że nie jestem sama z takimi problemami z jakimi się zmagam. Sama nwm czy to pisanie coś pomoże czy nie ale i postaram się spróbować.

  1. Z tego co przeczytałam wielu z was przeżyło w swoich domach piekło. I chyba dla większości  to jest przeszłość z którą się zmagacie bo już jesteście na takim etapie życia że mieszkacie sobie sami z dala od rodzinnego domu. Niestety dla mnie takie życie jest teraźniejszością. Idę teraz do 3 klasy technikum i jesvsse ten koszmar czeka mnie przez 2 lata aż nie wyprowadzę się na studia.  Żal mi tylko mojej siostry która jest jesvsse mała i wielu rzeczy nie rozumie. Będzie musiała męczyć się jeszcze dobrych kilka lat w tym patologicznym domu, w którym przyszło nam żyć. Prawda jest taka że ojciec to idiota. Taki leń, że to jest aż śmieszne. Nic mu się nie chce robić. Tylko by pil i spał a robota stoi. Mama zaś wpada  ataki wściekłości. Wcale jej się nie dziwię skoro ma takiego męża na którym nie można polegać.  Ma jeszcze pretensje do mnie ze ja jestem po stronie ojca. Ona jest nienormalna skoro tak sądzi. Ciągle są kłótnie w domu. Ciągle ktoś trzaska drzwiami i wychodzi i ja się muszę martwić. Ja się wcale nie dziwie, że jestem taka jak jestem. Aspołeczna dziewczyna która boi się ludzi, zakompleksiona, niepewna siebie. Od zawsze słyszałam że jestem taka i owaka. Słyszałam od własnej matki żebym porzuciła marzenia bo i tak się nie spełnią. Często słyszę od mamy że już nie jestem jej córka. Że gdyby nie ja to by się nie wyszła za tatę. No potem mnie łaskawie przeprasza ale długo nie mogę zapomnieć jej słów. Mama nas kocha. Wiem to ale popełnia tyle błędów. Ojcev zaś się niczym nie interesuje. Nie obchodzi go czy jesteśmy z siostrą zdrowe czy mamy coś jeść w co się ubrać. Liczy się dla niego alkohol, koledzy i spanie.

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
Szamanka

Cześć! Przytulilabym cię teraz mocno mocno, sama przechodziłam oderwanie od takiej rodziny nie dawno. Twoja mama próbuje szukać w tobie własnego odbicia i zarzuca ci rzeczy, których sama jest winna bo nie umie się pogodzić. Nie spełnienie marzeń? Proszę cię, to ona ich nie spełniła i ma życie którego nie chciała, dlatego tak mówi. A ty masz przed sobą cały piękny swiat, poza nimi i gwarantuje mała, że spełnisz swoje marzenia, każde, które zechcesz 🙂

tuteraz
tuteraz

Cześć!

Kunda

Witaj. Swietnie Cie rozumiem. Jestem z rodziny do której wstyd sie przyznawać. Moja matka to leniwa nastawiona na branie kobieta. Ja juz z nia nie mieszkam… Dluga historia. Jestem teraz na studiach ale meczy sie z nia moje rodzenstwo. Bede czytac Twoje wpisy i z przyjemnoscia postaram sie Ciebie wspierac. Trzymaj sie jakos.