Wyobraźnia

06:42
9.06.2019

Zaczynam cierpieć chyba na gorączkę nocy letniej. Nie mogę spać. Wyobraźnia podsuwa mi sceny ze mną i Damianem w roli głównej. Szczególnie takie, w których szybko pozbywamy się ubrań.

Spotkaliśmy się jeszcze dwa razy.

Zawiózł mnie do miasteczka żebym mogła odebrać auto. Przy okazji poszliśmy na obiad i spacer w ramach zwiedzania.

Kolejnego dnia zaprosił mnie na wycieczkę po okolicy. Dobrze nam się rozmawiało. Wtedy złapał nas ten ulewny deszcz. Biegliśmy do auta. Przystanęłam pod drzewem złapać oddech. On naprzeciw mnie. Blisko. Zbyt blisko. Czułam zapach jego ciała. Zamroczyło mnie, bo wyobraziłam sobie chyba, że jego twarz przysuwa się do mojej. Wstrzymywałam już oddech. Nie dowiem się jednak jakie naprawdę miał zamiary, bo wpadł nam w nogi mój pies. Szczeknął kilka razy aż nie podjęliśmy dalszego biegu do auta. Damian chciał zabrać mnie do siebie, żebym się wysuszyła. Wszyscy ociekaliśmy wodą po tej ulewie.

Odmówiłam. Moja wyobraźnia zaczęła już pracować.

Nie wiem czy to najlepszy pomysł angażować się w krótki wakacyjny związek. Czy to wypada. Czy nie będzie to moją zgubą psychiczną. Byłam tylko z moim mężem. Nie wiem czy potrafiłabym z innym. Tak na chwilę. Bo nie oszukujmy się, nie ma szans na coś stałego.

Brakuje mi przyjaciółki od serca, której mogłabym opowiedzieć i poradzić się jej. Przegadać z nią przez telefon pół wieczora. Co by mi poradziła?

Zresztą o czym ja myślę. Do niczego nie doszło, nie licząc mojej wyobraźni.

 

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz