Złość

08:25
9.11.2018

Jest u mnie wielka. Trudno mi się opanować. Jestem chamką i żulicą wtedy. Klnę tak, że odpadają uszy i chcę dać komuś w mordę. Wtedy już nie szukam kompromisów, nie mediuję. Chcę się bić albo rzucać rzeczami. Kopać w drzwi. Padają straszne słowa.  Boję się, że do takiego stanu doprowadzę się w pracy. Wczoraj byłam blisko.

Jak rzucę pracę, zawiodę rodzinę. Jak nie rzucę, to ktoś może umrzeć. Albo to będę ja.

Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz