22:46
16.01.2019
Dzis dzwonila 3 razy i za kazdym razem zapewniala ze bardzo mnie kocha. Nie wiem czemu lubie ja dreczyc... Dala sie wkrecic i dobrze jej tak, moze wreszcie przestanie mnie dreczyc pytaniami o rodzine i dziewczyne. Moja sasiadka uwielbia oscypki. Podgrzewalismy je w mikrofalowce i jedlismy z zurawina. Nastepnego dnia dostalem sraczki, nie wiem czego oni do nich dodaja.  Ostatnio jestem wesoly i pozytywnie nastawiony. Ale nie jest prawda, ze mam zdrowe podejscie. Moje podejscie jest zbyt pozytywne. Nie umiem nie myslec, ze ona nie zostawi dentysty. Ludze sie i bede zyl nadzieja... Nie wiem...

20:01
16.01.2019
Nie wiem, jak dzis wytrzymam. Muszę, nie mialam w planach pić dzisiaj. Zajme się praniem, malowaniem, sprzataniem. Chociaż to cholerne pranie nie chce schnać i nieprzyjemny zapach po rozwieszeniu czuć w calym mieszkaniu. Nie lubię prać zimą. No więc dokończę obraz, pogadam z koleżanką o małoznaczacych sprawach. Może poszukam w sieci jak zrobić stronę na fb? Kilka prac do wystawienia mam, ale to nadal mało... Powstrzymać dzisiaj musi mnie fakt, że nie miałam w planach picia, że nie chce mi sie juz ruszać z domu, bo nocnej koszuli i szlafroku, mam zmyty makijaż...i plan...

00:10
16.01.2019
U mamy jestem prawie 2 lata. Zapomniałam, co to znaczy żyć komfortowo, nie bać się, że dzieciom będzie w nocy zimno, albo nie będę mogła umyć ich w ciepłej wodzie.  Mama załatwiła mi dobrą pracę, mimo, że dopiero jestem w połowie studiów. Nadrabiam, choć studia nie są dzienne próbuję być pilna i docenić, to, że rodzice za nie płacą. Pracuję na pół etatu, z ludźmi. Cały czas boję się, że trafię na kogoś, kto zdradzi moja przeszłość, kto będzie chciał mnie szantażować, albo po prostu upokorzy opowiadając komuś o tym, co robiłam. Bo nie będę...

22:28
15.01.2019
Boję się zasnąć. Czuję lęk i niepokój. Nocą wszystkie depresyjne myśli przybierają na sile. Nie umiem sobie z nimi poradzić. Na terapii grupowej wciąż jest ciężko. Siedzę i milczę. Wstydzę się. Odczuwam poczucie winy za to jak to wygląda. Unikam na oddziale również lekarza. Nie chcę żeby znów mnie poprosił i patrzył czy nie mam nowych okaleczeń. Bo mam :/ w głowie mam obraz tego jak każdy mnie nienawidzi, jest bezsilny i ma dość paprania się z moimi problemami, pomagania, wspierania. Czuję, że już nikomu nie zależy. Samotność to chyba największy, cichy...

20:01
15.01.2019
Zauważyłam, że sama bardzo często jestem winna swojemu samopoczuciu. Poprzez samokrytykę i zaniżanie swojej samooceny biję się z mrocznymi myślami, które mnie wykańczają psychicznie do tego stopnia, że mam ochotę nie wstawać z łóżka. Znam swoją wartość a jednak 80% to samobiczowanie się negatywnymi myślami. To prawda co piszą, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli, i mówię tu tylko o przyciąganie tych samych negatywnych. To przez nie mamy doły i ciężkie dni. Ja niestety też należę do tej grupy. W większości myślę, że jestem beznadziejna,...

00:46
15.01.2019
Chyba jest mi lepiej. Latwiej opanowac atak paniki. Wykonuje obowiazki domowe, wychodze z domu, probuje byc matka. Nie wiem, co bedzie ze mna dalej. Te leki dzialaja, ale przynosze zmeczenie i tak wielka obojetnosc. Nikogo nie kocham w tej chwili. Na niczym mi nie zalezy. Robie co powinnam. Moje zycie jest smutne. Lekarz stwierdzil, ze musze zwiekszyc czestotliwosc spotkac terapeutycznych, spytal tez jak zapatruje sie na leczenie w szpitalu. Nie chce do szpitala. Nie pojde tam nigdy, kojarzy mi sie z chorymi groznymi ludzmi, ze zlym traktowaniem nacpanych pacjentów...z jedna wielka paranoja....

23:17
14.01.2019
Było ok. Może nie jakiś szał, ale całkiem dobrze. Paulina była zachwycona kombinezonem. Wyglądała w nim zajebiscie. Gdybym byl producentem tych kombinezonów płaciłbym jej za noszenie go. Dzieciak był zadowolony. Nauczył się jezdzić na nartach. Cwany jestem, bo "kupiłem" pana trenera na 3 godziny i mielismy troche luzu. Jezdziła strasznie, ale nawet wywracala sie seksownie. Raz nie moglem jej zlapac bo nie zrozumiala i zaczela zjezdzac na kreche. Balem się, że przeze mnie cos jej sie stanie. Ale skumala, że przechylic sie na jedna strone i zaliczyla glebe kontrolowaną....

22:54
14.01.2019
Obkupiłam się. Kilka kiecek z przecen, kurtka, buty, 2 swetry, spodnie materiałowe, 3 pary jeansów. Wydałam bardzo dużo kasy. Nie pamiętam kiedy kupiłam sobie rzeczy za tyle pieniędzy. Poprawił mi się humor. Zauważyłam, że lustra w niektórych sklepach są bardzo kłamliwe. Lubię takie lustra:) dzień nie zapowiadał się dobrze, bo obudziła mnie w nocy sraczka. Wczorajszy koktajl szpinakowy który zaserwowałam sobie po swojej głodówce chyba nie wyszedł mi na dobre. Myślałam ze dziś nie pójdę do pracy, ale potem mi przeszło. Byłam też u fryzjera. Planuje jeszcze...

21:57
13.01.2019
Poszedlem na stok. Najpierw czulem sie jak najwiekszy cykor, schizol i kupa, a po 30 minutach jak pan swiata. Potem bylo coraz lepiej... Cieszylem sie zjazdami, widokami, bylem z siebie naprawde zadowolony. Bylo zajebiscie. No i na fali tej euforii namowilem kumpla na dziwne zdjecie (jak lize mu czolo a on usmiecha sie zadziornie). Poszla...do mamusi. Nie wiem czemu to zrobilem, ale teraz bedzie niezle huczec w swiecie mamusi. Ide zaraz do Sasiadki. Przywiozlem jej sery. Mam nadzieje ze nie jest uczulona ani nic... Czuje sie dzis...

19:26
13.01.2019
Po ostatniej akcji jaką przeżyłam sama ze sobą, bo to mnie kosztowało wiele łez, już jest dobrze. Po dwóch dniach wycia, myślenia nad tym wszystkim podniosłam się i postanowiłam przeczekać jego złość. Postanowiłam się już do niego nie odzywać dopóki nie przemyśli swojej złości i nie przetrawi jej w sobie sam ze sobą. Napisałam sobie na kartce by nie pisać do niego i ustawiłam w miarę w widocznym miejscu by nie kusiło mnie złamać swoje założeniem. Zrobiłam się spokojna i stwierdziłam, że to przetrwam, choć ból jaki mi zapodał swoją złością był...